U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

niedziela, 21 marca 2010

Sprzedam, zamienię!

To prawda, nie żart :)  dotyczy spódnicy, którą tu prezentuję:




 Spódnica -Vero Moda, rozmiar niby M, ale wg mnie większy. Miałam ją na sobie ze 3 razy. Nie pozbywałabym się jej, ale jest na mnie za duża. Szkoda,bo poza tym fajnie się układa, jest z jakiegoś miłego materiału, dwuwarstwowa, na gumowym pasie ok 8cm-ym. Szkoda mi ją przerabiać, robić zaszewki, czy cokolwiek innego, bo straci fason.
 Dlatego, gdyby któraś z Was była zainteresowana, to... czekam.W dobre ręce :))

11 komentarzy:

  1. Za duza? Co za problem dla szafiarki? Zwezic i juz. Material sliczny.

    OdpowiedzUsuń
  2. no własnie,zostaw sobie i coś z nią wymysl,szkoda takich pięnych bratków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super w niej wyglądasz! może ją zostaw?
    a kiecki w bratki jeszcze nie widziałam:))

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda się jej pozbywać. bardzo fajnie wyglada w tym zestawie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Spódniczka fajna. Nie pozbywaj się jej :)
    I ten obywatel obok Ciebie fajny :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiecie co...to ja się jeszcze zastanowię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie wyglądasz w tej spódnicy, jeszcze do tego szare , botki, mrrau. No, ale jakbyś chciała się zamienić to na co?;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pani La Mome:a na jakąś inną kieckę:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A mi się podoba nie tylko spódnica ale całe zestawienie :) pozdrawiam :) ps. Mam nadzieje, że jednak spódnicę sobie zostawiłaś, bo wyglądasz w niej super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Edith:Dziękuję:)Wychodzi na to,że spódnica zostaje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. heeej swietnie tu wyszslo! uwielbiam takie poalczenie zwiewnej spodnicy rajstop ton w ton z butami a buty! ech ja chce takie!!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)