Pokręciliśmy się okołoświątecznie. Po Czernej koło klasztoru, a w Krzeszowicach wokół pałacu. Męski Klasztor Karmelitów Bosych. A Pałac Potockich (stan fatalny).
Gratuluję przystojniaka :) Osobiście mam takich trzech :) Wracając do miejsc, które odwiedziłaś... są bardzo ciekawe . Bardzo dawno temu byłam przejazdem w tym rejonie ...teraz dzięki Twoim zdjęciom mogłam sobie przypomnieć - dzięki. Szkoda tylko, że jeszcze jest wiele takich zdewastowanych, pięknych i okazałych rezydencji jak ten Pałac Potockich, które niszczeją często bezpowrotnie. Przykro patrzeć .
Dziękuję ☺️ Ja/my bywamy tu dosyć często, bo blisko. Czerna to miejsce pełne niesamowitości, parę razy robiłam posty o nich. Pałac w sumie też już kiedyś był. Ale bloguję już tak długo, że mi się miejscówki powtarzają, niektóre po wielokroć 🤓 Cóż, stan pałacu okropny. A ponoć wrócił do potomków właścicieli. Szkoda go, bo kawał pięknej bryły, a do tego atrakcyjnie położony, no i ten stary park...
Piękne zdjęcia i udana wyprawa :) Żal tego pałacu Potockich, bo śliczny jest.. Sporo takich zaniedbanych pałaców już widziałam, no ale co zrobić - potrzeba tu sporo środków i chęci działania. Pozdrawiam cieplutko ;)
Dziękuję 🙂 Taka szybka przejażdżka, a nawet dwie bo te miejsca "robiliśmy"na dwa razy 😉 No, żal. I jest takich obiektów dużo. Ja lubię je odwiedzać, choć ostatnimi czasy mało na to okazji i czasu.
Widzę duże podobieństwo pomiędzy mamą i synkiem, ładny chłopak i dobrze mu z oczu patrzy, stanowicie piękny widok. Pałac rzeczywiście jest w stanie opłakanym, zwłaszcza tylna fasada, ale z przodu widać jakieś rusztowanie, więc może coś tam się zadzieje? Za to klasztor wygląda na zadbany ale to inna bajka. Przesyłam wiosenne pozdrowienia 🌞🌞🌞
Też staram się widzieć, chociaż jak młody był mały, bardziej był do mnie podobny. Tak, dobre oczy i dobry charakter ♥️ Nie ma rusztowań, jest ogrodzone siatką i pozabijane płytą pilśniową. I tak od lat. Myślałam, że coś się zmieniło na lepsze, od mojej ostatniej tu bytności. Ale nie.
To sobie pochodziłaś dookoła. Całkiem udana ta wycieczka - także fotograficzna. Odnowienie takiego pałacu to ogromne wydatki, bo i normy konserwacji zabytków trzeba respektować. Nawet sobie nie wyobrażam, ile to mogłoby kosztować. I park wokół wspaniale wygląda.
Wow! Masz fantastycznego synka! Prawdziwe ciacho. Kilka lat temu byłam w parku w Krzeszowicach i ubolewałam nad tamtejszym pałacem. Co mnie wtedy zachwyciło? łany kwitnących zawilców. Ty też tego doświadczyłaś. Uwielbiam jesienią tereny klasztoru w Czernej. Zachwycaj złotem i czerwienią otaczających lasów oraz Doliny Eliaszówki. To zabytkowe miejsce oferuje ciszę, spokój i malownicze trasy spacerowe Jest idealne na kontemplację jesiennej aury. Serdecznie pozdrawiam:)
Dziękuję (dumna mama <3) Tak, dywany kwietne wspaniałe. A Czerna to takie niezwykłe miejsca. Cała Dolina Eliaszówki. Na moich zdjęciach faktycznie nie widać, że to wiosna, choć robiłam je tuż przed świętami. W tym momencie zapewne jest już zieleniej.
Przepiękna fotorelacja. W Czernej byłam, wjechaliśmy tam wiele, wiele lat temu po drodze do Pszczyny. To miejsce zrobiło na mnie ogromne wrażenie. I ta cisza... Syn podobny jest do Ciebie. Wyglądacie pięknie, świetne zdjęcie. Pozdrawiam serdecznie
Jak drzewa się zazielenią to będzie tak niesamowicie ;) Niestety dla mnie ten okres gdy są same gałęzie jest taki... depresyjny i wolę żadnego miejsca wtedy nie oceniać xD Heh. Pozdrawiam ciepło! Miłego poniedziałku🌸 Angelika
Gratuluję przystojniaka :) Osobiście mam takich trzech :) Wracając do miejsc, które odwiedziłaś... są bardzo ciekawe . Bardzo dawno temu byłam przejazdem w tym rejonie ...teraz dzięki Twoim zdjęciom mogłam sobie przypomnieć - dzięki. Szkoda tylko, że jeszcze jest wiele takich zdewastowanych, pięknych i okazałych rezydencji jak ten Pałac Potockich, które niszczeją często bezpowrotnie. Przykro patrzeć .
OdpowiedzUsuńDziękuję ☺️
UsuńJa/my bywamy tu dosyć często, bo blisko. Czerna to miejsce pełne niesamowitości, parę razy robiłam posty o nich. Pałac w sumie też już kiedyś był. Ale bloguję już tak długo, że mi się miejscówki powtarzają, niektóre po wielokroć 🤓 Cóż, stan pałacu okropny. A ponoć wrócił do potomków właścicieli. Szkoda go, bo kawał pięknej bryły, a do tego atrakcyjnie położony, no i ten stary park...
Piękne zdjęcia i udana wyprawa :) Żal tego pałacu Potockich, bo śliczny jest.. Sporo takich zaniedbanych pałaców już widziałam, no ale co zrobić - potrzeba tu sporo środków i chęci działania. Pozdrawiam cieplutko ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję 🙂 Taka szybka przejażdżka, a nawet dwie bo te miejsca "robiliśmy"na dwa razy 😉 No, żal. I jest takich obiektów dużo. Ja lubię je odwiedzać, choć ostatnimi czasy mało na to okazji i czasu.
UsuńSzkoda, że pałac nie jest odrestaurowany :( Dawniej, w czasach swej świetności na pewno był zachwycający.
OdpowiedzUsuńSzkoda, ale cóż. Właściciel nie ma środków zapewne.
UsuńWidzę duże podobieństwo pomiędzy mamą i synkiem, ładny chłopak i dobrze mu z oczu patrzy, stanowicie piękny widok. Pałac rzeczywiście jest w stanie opłakanym, zwłaszcza tylna fasada, ale z przodu widać jakieś rusztowanie, więc może coś tam się zadzieje? Za to klasztor wygląda na zadbany ale to inna bajka. Przesyłam wiosenne pozdrowienia 🌞🌞🌞
OdpowiedzUsuńTeż staram się widzieć, chociaż jak młody był mały, bardziej był do mnie podobny. Tak, dobre oczy i dobry charakter ♥️
UsuńNie ma rusztowań, jest ogrodzone siatką i pozabijane płytą pilśniową. I tak od lat. Myślałam, że coś się zmieniło na lepsze, od mojej ostatniej tu bytności. Ale nie.
To sobie pochodziłaś dookoła. Całkiem udana ta wycieczka - także fotograficzna.
OdpowiedzUsuńOdnowienie takiego pałacu to ogromne wydatki, bo i normy konserwacji zabytków trzeba respektować. Nawet sobie nie wyobrażam, ile to mogłoby kosztować. I park wokół wspaniale wygląda.
Wycieczką bym tego nie nazwała - za blisko. Gdzieś trzeba było połazić. I pofocić 🙂
UsuńZdjęcie z synkiem i takie wspólne kręcenie...bezcenne!
OdpowiedzUsuńKawał chłopa z niego wyrosło!
Miejscówka świetna! Takie chwilami bajkowe klimaty...
I bardzo rzadkie. Od święta ;) Tak, wyrosło mu się. Chociaż właściwie od początku był wielki <3
UsuńTo u nas podobnie😊 Od małego wielki i wspólne zdjęcia od święta😉
UsuńJak się urodził, ważył ponad 5 kg ☺️
UsuńWow! Masz fantastycznego synka! Prawdziwe ciacho.
OdpowiedzUsuńKilka lat temu byłam w parku w Krzeszowicach i ubolewałam nad tamtejszym pałacem. Co mnie wtedy zachwyciło? łany kwitnących zawilców. Ty też tego doświadczyłaś.
Uwielbiam jesienią tereny klasztoru w Czernej. Zachwycaj złotem i czerwienią otaczających lasów oraz Doliny Eliaszówki. To zabytkowe miejsce oferuje ciszę, spokój i malownicze trasy spacerowe Jest idealne na kontemplację jesiennej aury. Serdecznie pozdrawiam:)
Dziękuję (dumna mama <3)
UsuńTak, dywany kwietne wspaniałe. A Czerna to takie niezwykłe miejsca. Cała Dolina Eliaszówki. Na moich zdjęciach faktycznie nie widać, że to wiosna, choć robiłam je tuż przed świętami. W tym momencie zapewne jest już zieleniej.
Przepiękna fotorelacja.
OdpowiedzUsuńW Czernej byłam, wjechaliśmy tam wiele, wiele lat temu po drodze do Pszczyny. To miejsce zrobiło na mnie ogromne wrażenie. I ta cisza...
Syn podobny jest do Ciebie. Wyglądacie pięknie, świetne zdjęcie.
Pozdrawiam serdecznie
O, to ciekawe - dwa różne światy, Pszczyna i Czerna. Oba piękne i bliskie memu sercu ;)
UsuńDziękuję Ci bardzo <3
Jak drzewa się zazielenią to będzie tak niesamowicie ;) Niestety dla mnie ten okres gdy są same gałęzie jest taki... depresyjny i wolę żadnego miejsca wtedy nie oceniać xD Heh.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! Miłego poniedziałku🌸
Angelika
Rozumiem, aczkolwiek widzę drzewa skrajnie odmiennie. Podobają mi się zawsze, w każdym wydaniu ;)
Usuń