U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

czwartek, 16 września 2010

Ażurro

 Na zakończenie lata - sukienka plażowa. Robótka szydełkowa, z którą nie wyrobiłam się na czas (letni). Wszystko przed nami... Hej, za rok! Ponieważ nie umiem korzystać z opisów i wzorów, to jestem "zmuszona" robić "z głowy". Dlatego wzorek jest prosty i nieskomplikowany. Co za sztuka narobić dziur w całym :D 

  

19 komentarzy:

  1. Wow!!!pikne dzieło w moim kolorze, niezwykle seksowne.pozdrawiam.j

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczny kolor! masz talent kobieto... już Cie w niej widze na plaży :D

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, pięknie! zdolniacha z Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  4. o wow, musiałaś poświecić masę czasu na to cudo

    OdpowiedzUsuń
  5. robiłas ją sama?? podziwiam! można ją na długi rękaw, do dżinsów założyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ale fajna!!! będziesz wyglądać seksi,że hej!!!:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Super ta sukienka, fajny kolorek...

    Sweter kupowałam w zeszłym tygodniu, były w 3 kolorach...współczuję Ci siedzenia w domu, życzę dużo zdrówka dla synka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taaaa... nieskomplikowany ;) Dla mnie wszystko co wykracza poza okrąg lub prostokąt to wyższa szkoła jazdy. Jesteś zatem o krok przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama ją zrobiłaś?? Kurczę, zazdroszczę Ci potwornie tej umiejętności :) A przyjmujesz zamówienia na takie cuda? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Proste jak drut kolczasty! Ja umiem na drutach badz na szydelku szalik robic, ale nie umiem zakanczac, bo nauke dlubania zakonczylam na etapie sciegow prostych bez dziur ;) tak wiec jezeli zobaczycie na miescie kobiete z drutami na koncu szalika, to pewnie bede ja, w rekodziele :D

    Kolorek az sie prosi o poludniowe slonce i podklad z opalonej nagiej skory, wersja z czyms pod spodem to tylko nedzne echo tego cuda. Czekam z Toba do przyszlego lata!

    OdpowiedzUsuń
  11. jest to niepowetowana strata ze nie zdazylas sie w niej polansowac tego lata :)
    ale mi sie zrymowalo hihihi

    OdpowiedzUsuń
  12. japierdziele!
    jesteś wielka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale z Ciebie zdolniacha .Może czas na robótkowego bloga...?

    OdpowiedzUsuń
  14. Mika:Dzięki:))ale aż tyle nie dziergam,żeby odrębny blog.Wolę tu coś czasem wrzucić "między wierszami"....

    gosia:Eee,nie przesadzajmy..:))

    Kamciatek:Też sobie plułam w twarz:))

    Mrs_L:Hahahahaha:)))Od dziś wypatruję Kobiety z drutami:)))I tak,zgadzam się,to koniecznie musi być na gołą skórę!

    Nutmeg:Noo,sama...Nikt mi nie chciał pomóc:)) Bronię się rękami i nogami przed robieniem komuś sukienek,sweterków,bo nie zniosłabym rozczarowania malującego się na twarzy "klienta" po przymiarce:))

    Klamoty:Nie wierzę:))

    greatstaystill: :)

    Kathy:Dziękuję Ci!:)

    TARA:Dzięki:)Ale sexi?Ja???

    mamałgosia:Próbowałam,ale NIE TEN EFEKT:))

    elikssir:Tydzień...z przerwą:)i na raty:))

    Pani La Mome:Talent,to wieeeelkie słowo.Myślę,że mam jakąś tam zdolność(ach, ta moja wrodzona skromność:)))))

    Sigrun:Dzięki :)

    sandrula:Dzięki:)Kolor na prawdę jest śliczny!

    blueberry:Ach,dziękuję:))

    Normalne aż się rumienię od Waszych komentarzy:))Jeszcze raz pięknie dziękuję!I pozdrawiam Was wszystkie!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. O wcięło mój komentarz, a też chwaliłam sukienkę, tło i panią modelkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wow!
    przepiekna ta sukienka.Potrafisz robić takie cuda szydełkiem? Normalnie podziwiam. Ja niby coś robię na drutach ale bez żadnych wzorów.

    a Tak w ogóle to chcę Ci powiedzieć, ze własnie przejrzałam wszytskie Twoje posty, bo kupiłam sobie po raz pierwszy w zyciu kolorowe rajtki i przymierzam się do kolorustycznego szaleństwa. No i niby gdzie mam szukac inspiracji jak nie u Sivki - Mistrzyni Łączenia Kolorów :DDD

    OdpowiedzUsuń
  17. nurka:Bo z tymi komentarzami faktycznie coś nie halo czasami! :)

    Rzaba:Łooo,ale mi tytuł nadałaś:))Czuję się ZASZCZYCONA!Dziękuję :) Co do robótek-ja też bez wzorów. Nie umieumiem-nawet jakbym chciała.A poza tym, to byłoby odtwórstwo,a ja wolę "twórstwo"!:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)