Zachwyciłam się Lublinem od pierwszego wejrzenia. Co za piękne miasto! Co za architektura! Ile zakamarków. Szczegółów. Ciekawostek. Dodatkowych upiększaczy. A wszystko w zasięgu ręki, do zobaczenia podczas jednego spaceru. I jakie zbiory w Muzeum Narodowym na Zamku. Obrazy Wyspiańskiego, Boznańskiej, Malczewskiego, Matejki. I Witkacy! Jakie freski bizantyjsko-ruskie w zamkowej kaplicy Trójcy Świętej! Ikony! Ale najbardziej spodobał mi się Portal. Instalacja artystyczna ustawiona na Placu Litewskim, z kamerą i ekranem, gdzie w czasie rzeczywistym można zobaczyć i pomachać ludziom z Wilna, Dublina, Manili. A oni nam. Jakoś tak mnie to chwyciło za serducho i wzruszyło. Machałam jak szalona.
Lubliński ałtfit brązowo-srebrny. Długa brązowa bawełniana sukienka z kieszeniami. Srebrne klapki i srebrna nerka:
Plac Po Farze:
Sztukmistrz z Lublina:
Dzieło Mikołaja Rejsa:
Brama Grodzka:
Dziedziniec zamkowy z donżonem i kaplicą:
Wystawy stałe w Muzeum Narodowym w Lublinie, mieszczącym się w Zamku. Najdawniejsze dzieje ziemi lubelskiej:
Takie biżu to ja i teraz lubię:
Historia uzbrojenia (i świetne oficerki):
Sztuka użytkowa:
Zamkowa kaplica Trójcy Świętej:
Ikony:
Sztuka współczesna:
Sztuka ludowa regionu lubelskiego:
Lublin:
Wystawa malarstwa od XVI do XX w.
Jacek Malczewski:
Witkacy <3
Znowu Witkacy <3
Unia Lubelska Jan Matejko:
Wyspiański:
Olga Boznańska:
Takie buty to bym chciała mieć:
Portal do innego świata, miasta, kraju. W czasie rzeczywistym widzimy się i machamy do siebie wzajemnie. Wspaniałe. Tu Irlandczycy, Dublin: