Lasypolarzeki to wełniane swetrzysko, które wydziergałam (bezszwowo na drutach) z kilku innych (sprutych własnych handmajdów), w pierwszej połowie ubiegłego roku. Z zieleni, brązu, niebieskości. Inspiracja oczywiście naturą. Zwlekałam z obfoceniem, czekając na odpowiednio niskie temperatury. A potem na tło. Aż streetartysta dokończy malować (oznaczyłam zdolniachę tutaj na instagramie) 🖼️