U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół. Matka, żona. Człowiek. Wegetarianka.
Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów, siatek, łańcuchów.
Wyklejaczka kolaży. Fotomaniaczka.
Mieszka na Jurze. Kocha zadupia i nietypowe miejscówki.
Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

niedziela, 16 maja 2021

RondoArt

 Mój syn mówi, że nie da się ze mną chodzić po mieście. Co dwa kroki przystaję, gapię się, robię wszystkiemu zdjęcia. Ostatnio regularnie co dwa tygodnie bywamy w Krakowie. No i faktycznie. W drodze z busa do miejsca docelowego, mam frajdę z podziwiania streetartów. Jestem lekko świrnięta na punkcie takiej twórczości. Murale, mozaiki... Ja wszystkie was! Przystaję, gapię się, robię fotki. Bo Rondo Mogilskie takie piękne 🧡💙♥️💚💜  

Smoczy mural hiszpańskiego artysty DULKa:
Carmen, Mikołaj Rejs:
 Mehoffer i Wyspiański, mozaika:
Mural Wild City:
 Przy ul. A. Lubomirskiego:
Na Zabłociu. Joseph Conrad, mural krakowskich artystów:

  W bonusie rzeźba Igora Mitoraja, sprzed budynku Opery Krakowskiej. Tytuł Narodziny Erosa:

30 komentarzy:

  1. To prawda, niektóre murale czy grafiki potrafią totalnie zmienić dane miejsce. Na lepsze... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czynienie obrazków w przestrzeni publicznej, to czynienie dobra 😉

      Usuń
  2. Toż to jest to, co i ja kocham bardzo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli sprawiłam Ci przyjemność tym postem ☺️✌️

      Usuń
  3. Kraków kiedyś był szary i brzydki, cieszę się, że pojawiły się murale :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szare jest piękne 😉 Ale Kraków zawsze był i jest super. A murale są od lat ✌️

      Usuń
  4. Też lubię Marzę o Krakowie a gdy przeczytałam, że przed Operą Krakowską jest rzeźba Mitoraja to koniecznie chcę pojechać i odwiedzić również Ogród Botaniczny. Też bardzo lubię profesjonalne, artystyczne murale.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koło Ogrodu też przechodzimy regularnie 👍

      Usuń
  5. Są miejsca, do których można wciąż wracać i wciąż odkrywać coś nowego:D
    Super miejsca wyczaiłaś!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem po prostu trzeba wracać 🤓 Kraków jest pełen takich miejsc, zaskoczeń, energii. Kocham. I korzystam 🥰

      Usuń
  6. Ja również nieustannie podziwiam taką twórczość:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Sivko, przyznam cichaczem, że mam to samo. Spacer przez park, który trwać może jakoś z pół godzinki - u mnie przez robienie zdjęć wydłuża się aż do 2 - 3 godzin hahhaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, jeśli nic człowieka nie goni i nie pośpiesza, to można 🤓

      Usuń
  8. Uwielbiam :). Fantastyczne! Carmen i dzikie miasto - moi faworyci :). Jest taka strona 101murali.pl, można obejrzeć inne realizacje i filmik o Wild City. Rzeźba też genialna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam znam. Zawsze wchodzę w temat po pas 🤓

      Usuń
  9. Murale niesamowicie ożywiły naszą rzeczywistość. Często to są prawdziwe dzieła sztuki. Dobrze, że je utrwalasz:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I cudowne, że społeczeństwo nauczyło się doceniać taką sztukę 😉✌️

      Usuń
  10. To mój mąż ma identiko, co jakaś fajna praca na ścianie to musi fotkę cyknąć, a szczególnie jak mi się na kawę śpieszy;) Czadowe są te murale, niesamowicie dużo przestrzeń dzięki nim zyskuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to się traci poczucie czasu przy takich cudach 😉🙃
      To prawda. Jest jakoś tak pozytywniej i energetycznej 🧡

      Usuń
  11. Fajne te wszystkie miejsca, dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skoro przystajesz i ogladasz znaczy ze masz dusze artystki :-) Piekne te murale!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nice Blog !
    Our experts at QuickBooks Customer Service are concerned about giving you high-quality technical service amid economic pressure.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne!!! W Krakowie byłam ostatnio jeszcze w czasach przeddziecięcych. Z 10 lat temu. W wakacje myślę zabrać tam dziewczynki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam taką przerwę w bywaniu tu. Ale teraz często. Taki mus. Ale i ogromna przyjemność, bo Kraków to miejsce, z którym wiąże się milion zajebistych wspomnień od lat szczenięcych <3

      Usuń