Obejrzałam Ołowiane dzieci i (jako, że mam niedaleko) pojechałam do Szopienic poeksplorować tereny, o którym mowa w serialu. Nie działa już Huta Metali Nieżelaznych, która truła ludzi i okolicę przez lata. Ze skażonego ołowiem terenu wyburzono osiedle. Zabytkowymi resztkami cechowni straszy i przyciąga Huta Uthemann (na zdjęciach). Zwłaszcza teraz, na fali zainteresowania. Kilka słów w tym temacie od Tomasza Rożka TU. Sam serial średnio mi się podobał...
Murale:
O, jakie fajne murale. Na tle starych budynków, ciemnych takich, wnoszą żywe kolory.
OdpowiedzUsuńPrawda. Cieszą oko 👁️
UsuńHistoria tego miejsca jest przykra, ale murale rzeczywiście piękne. Ciekawy pomysł na wycieczkę! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńNie spodziewałam się w tym miejscu czegoś tak fajnego (murali). Wycieczka to za dużo powiedziane, trochę więcej jak pół godziny drogi autem 😉
UsuńBiedni ludzie, dziwne czasy. Pozdrawiam ❤️
OdpowiedzUsuńA teraz to nie dziwne?
UsuńNie mogę powiedzieć inaczej, niż to, że tamte czasy były przeklęte!
OdpowiedzUsuńBez przesady.
UsuńMiejsce klimatyczne w przerażający sposób ... Murale piękne, takie niebieskie jak połysk ołowiu.
OdpowiedzUsuńTakie jest życie. Nie tylko mile widoczki. A murale - dobrze, że są. Robią nam dobrze 😉
UsuńJeszcze nie obejrzałam tego serialu. Podobno wbija w fotel. Ale pamiętam tamte czasy, pewne sprawy długo musiały czekać na swoje ujawnienie.
OdpowiedzUsuńZdjęcia świetne, pomimo tragicznych historii.
Pozdrawiam. Dobrego weekendu Sivko!
Nie wbija. Ale prawdziwa historia tego miejsca owszem. W serialu nie podoba mi się gra Joanny Kulig. Krzyczy i krzyczy. Gra jak w podrzędnym telewizyjnym serialu typu Barwy szczęścia... Ale dobrze, że świat się dowiedział o istnieniu prawdziwej Matki Noskiej Szopienickiej. I ołowianych dzieciach. Ja sama nie wiedziałam, choć znam Szopienice od zawsze, kiedyś przez ułamek czasu przyjeżdżałam tu do pracy.
UsuńDziękuję 😘
Bardzo interesująca okolica. O serialu nie słyszałam :)
OdpowiedzUsuńBardzo.
UsuńDoskonale znam to straszne miejsce. Huta truła swoich sąsiadów przez lata. Stąd epidemia ołowicy, ciężkiej choroby wywołanej przez zatrucie organizmu metalami ciężkimi Murale warte zobaczenia. rozjaśniają mroczną historię tego miejsca.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
O tym jest ten serial.
UsuńChwała artystom 🫶
Witaj słonecznie
OdpowiedzUsuńMiejsca nie znam, ale o filmie słyszałam. Bardzo mnie zainteresowała ta poruszająca historia. Film jak wnioskuję, nie wbija, tak jak fakty.
Pamiętam, jak to w tamtych czasach było.
Ciekawe zdjęcia...
Pozdrawiam śpiewem ptaków za oknem
To serial, kilkuodcinkowy. Dobrze, że nagłaśnia tę sprawę, ale jeszcze lepiej zweryfikować samemu i poznać fakty ;)
UsuńCiekawe miejsce do eksplorowania.
OdpowiedzUsuńTa wieża świetna!
Serialu jeszcze nie oglądałam.
Kurde, teraz to wszystko wychodzi co się kiedyś działo...
I bardzo dobrze! Chociaż tyle można zrobić dla tych wszystkich poszkodowanych...
No i dla tych, którzy działali na rzecz i zdrowie poszkodowanych.
UsuńJa za z tych co te historie znali od lat, tak przez sarkazm …. Ile waży główka kapusty ? 1 kg , ale z Dąbrówki i ze 3,5 kg ( dzielnica sąsiadująca z Szopienicami ) ale Ty pewnie wiesz . I o Eysel Schulach do której chodziła połowa moich kuzynów , też przesiedlonych . Ale i tak Doktorka z Familoków zrobiła na mnie wrażenie. Bo raczej czytałam , nie oglądałam.
OdpowiedzUsuńPozwoliło mi zrozumieć wiele z historii Śląska i z opowieści rodzinnych .
Śląsk , trudna historia. Też sztukę widziałam Mianujom mie Hanka w Korezie .
Dla mnie „mocniej o Śląsku „ nikt nie powiedział, nie napisał.
Pozdrawiam Anna Tym
Śląsk to specyficzna kraina, ale choć mam blisko i ostatnio często bywam (syn tam studiuje i pomieszkuje), to mentalnie wydaje mi się być czymś bardzo odległym. Duży to temat.
UsuńJa wychowałam się w Familokach , ale mentalnie nigdy nie pasowałam .
UsuńWiesz - regularnie mnie pytano - jak to jest twoja mama godo , twoja tata godo , a ty mówisz.
Śląskość się odradza , ponoć mają gwarę zarejestrować jako język .
No nie wiem , ja dalej mówię ;) wieloma językami , a nie koniecznie po śląsku .
Anna Tym
Nie wnikam głęboko w śląskie sprawy, bo aż tak się tym nie interesuję. Szanuję Ślązaków za podtrzymywanie swojej śląskości. Jestem za utożsamianiem się ze swoją małą ojczyzną. Każdy ma swoją ;)
UsuńDzięki za tego arcyciekawego posta. Wysłuchałam wypowiedzi i mam w planie jeszcze jeden filmik na temat prawdy i fałszu w serialu. Ta historia jest jedną z wielu podobnych, gdyż powojenny przemysł truł ludzi na potęgę. Europa częściowo się od tego uwolniła kosztem innych części świata, a propaganda na temat braku szkodliwości różnych gałęzi przemysłu nadal ma się bardzo dobrze. Jest to temat szeroki i głęboki niczym ocean, ja osobiście chciałabym wiedzieć, czy ktoś nadal interesuje się stanem zdrowia ówczesnych dzieci, które w tej chwili są dorosłe i zostały rodzicami oraz ich potomstwa. Twoje zdjęcia są jak zwykle nie do pobicia, podobnie jak murale, obejrzałam w sieci również te z innych dzielnic Katowic, są przepiękne i dają do myślenia!
OdpowiedzUsuńU mnie na blogu jest kilka postów z Katowic, a w każdym są murale. A jeszcze mam jedną miejscówkę do odwiedzenia z aparatem, gdzie kiedyś odkryłam fajowe. Jest tego coraz więcej.
UsuńŚrednio ci się serial podobał? Hmm a miałam obejrzeć ten serial :c
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! 🤗
Angelika
Oglądaj, oglądaj! Średnio, nie znaczy, że wcale ;) Nie podoba mi się gra głównej aktorki. Serial to dobry zaczynek, żeby poznać prawdziwą historię i postać bohaterki wydarzeń.
UsuńSerial mi się podobał, ciężkie to były czasy i tyle. Poruszający jest też film Czarna Śmierć. Fotki fajne, ale to wiadomo.
OdpowiedzUsuńWiadomo 🙂
UsuńNie widziałam jeszcze tego serialu ale muszę go obejrzeć. Świetna fotoelacja. W mojej okolicy była kiedyś wielka huta szkła ale została zlikwidowana. Aż do fundamentów 😢
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo 🙂 Tutaj nawet fundamentów nie ma, wszystko zarośnięte. Oprócz tego jednego budynku.
UsuńPrzymierzam się do obejrzenia filmu.
OdpowiedzUsuńTrudne to były czasy a zdjęcia jeszcze pogłębiają ten przykry obraz tamtych lat. No może troszkę te murale wnoszą inną bardziej barwną nutę.
Myślę, że murale ratują to miejsce.
UsuńByłam w któreś wakacje. Murale fajne, wprowadzają trochę koloru. Jestem w trakcie oglądania serialu ale czytałam wcześniej książkę. Usciski już wiosenne ♥️
OdpowiedzUsuńIm więcej mija czasu od obejrzenia serialu, tym bardziej jestem negatywnie do niego nastawiona.
UsuńŚwietne foty! Mnie serial się podobał, choć wątek ciężkiego kalibru... długo nosiłam w głowie jeden kadr, na którym dziecko siedzące w oknie łapie w rączki cały ten unoszący się w powietrzu syf... jest przy tym radosne, jakby łapało pierwsze płatki śniegu... Ostatnio oglądałam miniserial "W niemieckim domu" - dobry, polecam:)
OdpowiedzUsuńOglądałam "W niemieckim domu" już dość dawno, rok, czy dwa temu. Podobał mi się. Co do Ołowianych, to warto posłuchać co na temat tego serialu mówią Ślązacy 😉
UsuńSerial nie był zły ... mnie osobiście się podobał. To fabularyzowana opowieść a nie reportaż czy rekonstrukcja autentycznych wydarzeń 1x1 . ...ale to tylko moje zdanie. Muszę przyznać, że Twoje zdjęcia robią wrażenie... uwiecznione resztki z słusznie minionej przeszłości są przygnębiające i trochę jak z horroru .
OdpowiedzUsuńTak, oczywiście, to nie reportaż. Mnie najbardziej drażniła gra głównej aktorki. No, po prostu nie... Ale duży plus za zainteresowanie tematem. Bo choć znam te tereny od zawsze, to o historii ołowianych dzieci nie miałam pojęcia.
Usuń