U Sivuchy

Sivka, rocznik '73. Zespół Niespokojnych Myśli i Rąk. k o n t a k t: Sylwia2008s@wp.pl

Strony Rękodzielne

Wyświetlono

Instagram

Instagram
sivkasivucha

Translate

sobota, 28 sierpnia 2021

Kowboje jadą

 

 Na tegoroczno-letnim greckim wyjeździe zrobiliśmy jakieś 5000 km. Bo w jedną stronę około 1750 (przez Słowację, Węgry, Macedonię i Serbię), potem to samo z powrotem. No i na miejscu też trochę sobie pojeździliśmy. Naprawdę trochę. Bo odległości spore i w ogóle jakieś lenie w nas wstąpiły. Poza tym (i tu pewnie zbulwersuję wielu), nie pokochaliśmy Grecji... Duże zaskoczenia były dwa. Że jest tak górzysta. I tak zaśmiecona... Grecy - tacy sobie. Ale od jednego pana Greka dostałam na plaży muszlę ;)

  

 

 

Muszla od pana Greka:
 

niedziela, 22 sierpnia 2021

Punkt G

 Punkt G oczywiście na mapie. G jak Grecja. Przyjechaliśmy sobie na półwysep Chalkidiki. Zakotwiczyliśmy na jednym z jego trzech paluchów, na Kassandrze, w Siviri. Chciałam być miła i na dzień dobry przyałtficiłam w barwach greckich. Kalimera, moi drodzy. Καλημέρα 🇬🇷  🤍💙

 

niedziela, 15 sierpnia 2021

Wiatrołap

 Widmo nowego ładu, nieładu, bezładu, rozkładu. Nie ład nie. Zarżnąć polską gospodarkę, ukręcić łby małym i średnim przedsiębiorcom. Dorżnąć demokrację. Urżnąć język i zamordować wolność słowa. Rozpierdolić ten kraj i nażreć się jego resztkami. Nie chcę się denerwować. Ciągle trwa lato, wreszcie upragniony urlop. Nie chcę szukać problemów, a tym bardziej znajdywać. Zwiewam.

Wiatrołap, plandeka, sukienka (zakochałam się). I mój stary, ponad ćwierćwieczny, lniany płaszcz.    


   

 

środa, 11 sierpnia 2021

Zaległości

 
 Dwa zaległe, zalegające w postach roboczych ałtfity. Dwa biało-granaty. Pierwszy z maja. Paski i pliski. Męski tiszert (kupiłam synowi, ale mu się nie podobał) i plisowane kuloty (były TUTAJ). I zeszłoroczna klik rękodzielna biała siatka by Sivka. Drugi ałtfit z lipca. Koszula z kiecą. Nad rzeczkami. Opodal krzaczków.  

 A z innych zaległości, to ostatnio nadrabiam oglądanie filmów-klasyków. Takich ku pokrzepieniu, z wiadomym hepiendem, morałem i dobrem, które zwycięża zło. Powrót do przyszłościDirty dancing... I inne takie oczywistości z lat osiemdziesiątych. Serio, nie oglądałam ich wtedy, kiedy wszyscy oglądali i nie zachwycałam, kiedy się zachwycali. Teraz do mnie przyszły, chyba na fali sentymentu do tamtego okresu. Mojego osobistego wieku niewinności.    

 
 

poniedziałek, 2 sierpnia 2021

Chotel

 Prosimy nie regulować odbiorników i nie upominać, że w tytule błąd. To Chotel Czerwony, wieś na Ponidziu. W gminie Wiślica, województwie świętokrzyskim. Chotel pełen niespodzianek. Głównie kryształów gipsu zwanych jaskółczymi ogonami. Rezerwat Przyrody Przęślin - to był główny nasz cel. Stepowy, częściowy, chroniący unikatowe odmiany roślinnych gatunków, na których się nie znam... Co nie przeszkadza w odbiorze okoliczności przyrody ;) Podobno są też cykady. I w ogóle miła okolica. I wycieczka. W bliskie memu sercu strony.  

  
Kryształy gipsu, faktycznie przypominające jaskółcze ogony:
    
 
  
 
 
  
 
 
 
 
  
 
U stóp gipsowego wzgórza, na którym stoi zabytek-kościół, znajduje się kryształowa grota:
I znów jaskółcze ogony: