U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół. Matka, żona. Człowiek. Wegetarianka.
Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów, siatek, łańcuchów.
Wyklejaczka kolaży. Fotomaniaczka.
Mieszka na Jurze. Kocha zadupia i nietypowe miejscówki.
Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Strony Rękodzielne

Wyświetlono

Instagram

Instagram
sivkasivucha

Translate

czwartek, 12 listopada 2020

Pani Jesieniara


 Młodzieżowym słowem ubiegłego roku, była Jesieniara. Pewnie wiecie, każdy słyszał. Nie, żebym chciała się odmładzać stosując młodzieżomowę, ale utożsamiam się ze wszystkim, co znaczenie Jesieniary ze sobą niesie. Ta jesieniolubność. Szaroponurodeszczowość. Mokre chodniki powyklejane żółtorudymi liśćmi. Opary mgielne. Zapach powietrza. Jesienny pejzaż. Długie wieczory w przytulnych światełkach lampek. Kolekcje kasztanów zbieranych przy okazji. Ok, ze względu na metrykalną osobistą niemłodzieżowość, niech będzie Pani Jesieniara 🍂🍁 

Ku ociepleniu jesiennej atmosfery i na przetrwanie trudów aury - komin. Szczególny model, pandemiczny. Wspomoże może maskę ;) Ze 100% wełny Eskimo Drops. Którą pokochałam z całego mego twórczo-rękodzielnego serducha.

 Swoją drogą, ciekawe które będzie młodzieżowym słowem 2020. Coś obstawiacie? Bo ja owszem ;)

        

     A to Sivka Jesieniara z czasów, kiedy była Łysą (Jesień '96):

  

36 komentarzy:

  1. Piękny jesienny komin :) Super klasyczny kolor i na pewno ciepły :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja też jestem Panią Jesieniarą. Kocham tę porę roku i stylizacje do tego okresu roku.
    Fajna fotka łysej Sivki :)
    Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ha! W 96 ja miałem pióra jak prawdziwy metalowiec, a łysość mi się zalęgła przed 30-tką. Potem mi się zalągł niebieski, tak na 40 urodziny jakoś, no i już został ;-)
    I przyznam, że na listopad czekam od czerwca, choć w zeszłym roku to nawet od maja... Jesień jest cudowna, fotogeniczna i można w końcu założyć na siebie te wszystkie warstwy dzianiny, które się produkowało tak pracowicie ♥
    Zacny komin! I mówisz, że to Eskimo dobre? Ja mam z dropsowymi włóczkami trudną relację, jedynie delight mi podpasował. Reszta jakoś nieteges :-/
    Miłego! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łysa byłam przez dłuższy czas. Raz na kilka lat wracam do tej niefryzury. Ostatnio jakieś 12 lat temu. Mam sentyment 🖤🖤🖤 W ogóle lubię zmiany i szaleństwa na głowie. Obecnie moim szaleństwem jest zapuszczanie włosów i niefarbowanie odrostów. Już od roku 😊✌️
      Nie wiem, czy Eskimo dobre dobre. Jestem bardzo subiektywna w swoich opiniach. Dla mnie bardzo dobre 😉

      Usuń
    2. Popieram! Mysza ma tak pięknie naturalnie w 3 odcieniach siwe, że szok ♥ u mnie to niestety nie przejdzie bo ja z natury mam bardzo nieładny kolor włosów naturalnie, więc jest niebieski ;-) a jak mi się znudzi, to cyk, maszynka i znów będę łysy ;-)

      Usuń
    3. U mnie okazało się, że skronie mam totalnie białosiwe. A reszta jest poprzetykana srebrnymi nitkami. Kiedy ostatnio widziałam swój naturalny kolor włosów (30 lat temu), byłam złotowłosą blondynką. Teraz mam na tych włosach miliony odcieni. Bo jeszcze 3/4 długości to farbowana siwa. Plus moje wariacje z płukankami fioleto-różowo-srebrnymi. I też mam myśli, żeby to wszystko ciachnąć maszynką ;)

      Usuń
  4. Owszem jesień jest kolorowa, ma piękne widoki z mgłami, zachodami słońca, ale im jestem starsza tym bardziej jej nie lubię. Nie lubię pluchy, deszczu, wilgoci, przytłacza mnie umieranie roślin, przemijanie, wypatruje wiosny. A komin fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy na swoje preferencje. Ja piszę tylko o swoich 😉

      Usuń
  5. Pięknie wyglądają te grubaśne sploty! Kolor cudny! Ale mnie eskimo gryzie, niestety... Pewnie zrobię z jakiegoś baby merino potrójnie... Kocham jesień, trochę mniej tę deszczową, ale też :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? 🖤🖤🖤 Szkoda, że Cię gryzie. Eskimo, oprócz grubości, ma tę swoją lekkość i puchatość. To razem tworzy efekt dla mnie w punkt.
      Jesień - czas wyciszenia, ogarnięcia siebie 😉

      Usuń
  6. Też kiedyś kominy se dziergałam:D Jeno dłuższe włosy miałam:D:D
    Ale Twój wygląda na lepiej zrobiony:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zacznę od końca... Super wspominkowe zdjęcie, inspirująca fryzura - jak mi nie pomoże kuracja przeciw gubieniu włosów, to rozważam opcję takiego radykalnego cięcia.
    Masz creepy manekin, widać, że po przejściach. Z ciekawością przyglądam się udziergom z grubych włóczek. To chyba dlatego, że ja robię na cienkich drutach 3,0-2,5. Ostatnio zeszłam nawet do 2,0- ale robię skarpety. Taki wąski komin może z powodzeniem zastąpić maseczkę!
    Jesień lubię, bo urodziłam się jesienią i wyssałam ją z mlekiem matki - nie cierpię upałów.
    A słowo roku? Razem czy osobno? TONIERZĄD = TO NIE RZĄD / TONIE RZĄD / TO NIERZĄD - podpatrzone na protestacyjnym kartonie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było golenie, nie cięcie 😉 Manekin w 100% odzwierciedla moje poczucie estetyki. Nie lubię słodko wyglądających lal 🤓 Grube włóczki lubię bardziej, bo wolę sztywne cięższe formy, niż delikatne sweterki. Aczkolwiek, czego to już człowiek nie robił...

      Usuń
  8. Mimo, że nie jestem jesieniarą i raczej mało mam z nią wspólnego, to bardzo przypadło mi do gustu to słówko. Trochę żartobliwe, a trochę jednak kryje w sobie prawdziwości ;)
    Choć zbieranie kasztanów to i ja bardzo lubię :)
    Lubię kominy. Ten wygląda bardzo ładnie :)
    Nie mam pojęcia, ale nie ukrywam, że jestem ciekawa, co w tym roku tak zabłysnęło ;)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem zachwycona Twoją jesieniarą. Lubię złotą, polską jesień. Od kilku dni u mnie jest mglisto, z przewagą mżawki.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ☺️😘 Mżaweczki są klimatyczne 👌

      Usuń
  10. Ja tak bardzo za jesienią nie przepadam:))))ale nie marudzę,najbardziej lubię o tej porze świecić lampioniki:)))komin bardzo ładny:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, grunt nie marudzić! Zwłaszcza na coś, na co nie ma się wpływu 😉🤓 Dzięki serdeczne 😘

      Usuń
  11. Pani Jesieniaro, jest Pani genialna w swym rękodzielniczm fachu!!! Piękny komin 😍!!!

    Obstawiam na... ,,wypierdalać" 🤣... ale to takie powszechne słowo, że chyba raczej nie 🤪.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to obstawiam! Nawet głosowałabym 🤓😆

      Usuń
  12. Komin piękny, pasuje do Pani Jesieniary.
    Widać, że Łysa miała charakter:) Tak jak i Siwka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😘 To było jedyne wtedy, co miała. Co dawało siłę ✌️😉

      Usuń
  13. Takie kominy na jesienne i zimowe chłody są świetnym rozwiązaniem. Ostatnio nawet M. otula szyję kominem, kiedy wychodzi do pracy. "Pożyczyłam" Mu szary i czarny :)
    Zdjęcie sprzed lat super. I piękna jesień w tle i psinka też sympatyczna.
    Pozdrowienia jesienne posyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje chłopaki nie chcą nawet słyszeć o kominach. Sama muszę chodzić w tych swoich wyrobach 😆🤓 Pieseł był moim towarzyszem tamtych czasów. Nie jedynym, bo mieliśmy dużo psów, kiedy mieszkałam u rodziców. Miały super warunki.

      Usuń
  14. Od kilku lat zdecydowanie wolę kominy, niż szaliki. Bardzo podoba mi się ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Komin jest genialny. Kolor jeden z moich ulubionych. Od razu się ciepło robi:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki bardzo. Tak, kolor jest przepiękny. Prosto z natury :)

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń