U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół.
Matka, żona, człowiek.
Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży.
Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej ;)
Mieszkanka Jury.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

czwartek, 17 października 2019

Teoria wyśmiewu i trwogi

 Przyjście do siebie po ogłoszeniu wyników wyborów, zajęło mi trochę czasu. Ale powoli się zbieram. Nie chcę tu ciągnąć wątków politycznych (real i fejsbuk wystarczą), choć mocno zaprzątają głowę. Chwila oddechu się należy. A gdzie jej szukać, jeśli nie na blogu o pierdołach. Zwłaszcza, że głowę zaprzątnęła mi (fizycznie) kolejna czapka handmajdówka. Bo nie zapominajmy, że czapkomaniaczką jestem. W użytkowaniu i produkowaniu. I Bomberek wersja jesienna (letnia była tutaj).

 A propos bloga. Dotarło do mnie info, że w miejscowości w której mieszkam, są osoby którzy wchodzą tutaj, żeby się pośmiać. W sensie wyśmiać. Czy to wymaga jakiegoś komentarza? Wg mnie nie. Z czego się śmiejecie? Z siebie się śmiejecie... Aczkolwiek, radzę omijać mnie na ulicy. Bo różnie może być. Znając mnie, jeszcze przyjdzie mi do głowy podyskutować na ten temat 😛 No chyba, że masz odwagę powiedzieć prosto w oczy, co wygadujesz do innych? To zapraszam ☻☻☻


   
  W temacie trwogi, a konkretnie teorii jej opanowywania - kupiłam książkę Tomasza Organka. Rzuciłam się na jej czytanie wielce zainteresowana, jakże poszło napisanie powieści znanemu muzykowi. Jak to ja, z dystansem i marginesem na rozczarowanie. I do około czterdziestej strony faktycznie czułam, że... hm, niedobrze, niedobrze... Że ktoś tu chciał podzielić się ze światem zbyt dużą dawką emocji, za pomocą jeszcze większej ilości wyrazów. Słowotok, jednym słowem 😉 Niektórzy nazywają to grafomaństwem. Kiedy ktoś bardzo chce pisać, a nie zauważa, że nie da się tego czytać. Ale że twórczość tekściarską (poza tym że muzyczną) Organka lubię i czuję, to z dalszego ciągu czytania nie zrezygnowałam. I dobrze. I bardzo dobrze! Trwoga, że to grafomaństwo, zupełnie mnie opuściła! Dałam się wciągnąć opowiadanej historii. Odnalazłam siebie w głównych postaciach, zarówno po męskiej jak i żeńskiej stronie. To moje pokolenie, rozkminy, krajobraz przed/po/w trakcie bitew, poczucie rzeczywistości. I tytułowej trwogi... Fakt, dużo słów, długie zdania. Ale chce się  w to wejść, zagłębić się, popłynąć. Perełki sformułowań, ripost, gotowe motta i cytaty do przytaczań. Plejada osobliwych osobników, coraz bardziej intrygująca fabuła, wątki podsycające napięcie. I ten nieoczywisty wątek cielesno-miłosny... Może to nie jest lektura pierwszej łatwości. I wymaga ciągłego skupienia, podążania za słowem.  Na pewno znajdzie się  sporo osób narzekających i krytycznych. Niemniej, mnie się podoba. Ale może nie do końca można  mi wierzyć? Mam osobliwy gust 😀


34 komentarze:

  1. Po przeczytaniu Twoich postów w końcu nie jednego ;-)) przyszłyby mi do głowy różne emocje oprócz jednej o ile to emocją nazwać. Śmiania czy wyśmiewania się z owych postów czy coś koło tego...Ja to jakem stara tak ciagle mnie świat zadziwia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja chyba jestem przyzwyczajona, że moja osoba budzi dziwne reakcje. Dziwnym trafem prosto w oczy mało kto (nikt) mówi mi to, co do innych. Ale ja i tak wiem. Niektórym mogłabym "wybaczyć", tłumacząc ich zachowanie głupim wiekiem. Ale nie, nie będę taka miłościwa :D

      Usuń
  2. I własnie po to mamy też te blogi:D Żeby odetchnąć od realu!

    No cóż... Niektórzy mają marne swe życie codzienne, więc odreagowują na innych..
    Nawet im nie współczuję :D

    A stylówa konkretna i niepowtarzalna!
    I za to Cię lubię odkąd znam! Że jesteś sobą! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie po to ;)

      Tak, zazdro zwykłe i ból dupy, nazywając rzecz po imieniu :)

      Nikim innym być nigdy nie chciałam. Za to też mnie niektórzy nie mogą zdzierżyć ;)

      Usuń
    2. Oj nie mogą... ;))
      I ból dupy wielki, to prawda :D

      Usuń
  3. Ech... ludziska to są podłe stwory!!! Jeśli robisz coś odbiegającego od normy, bardzo ich to zadziwia, drażni, śmieszy!!! Nie ma co zawracać sobie głowy takimi kreaturami!!! Aaaaaa fuuuuj!!!

    Twoja stylówa jak zawsze bardzo ciekawa. Kulotki, to element garderoby, którego się jeszcze nie dorobiłam... musi się to w końcu zmienić. Sweterek i czapa są super :D!!!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak. Klapy na oczy od maleńkości po starość. Z pokolenia na pokolenie w genach przekazywane. A ja zawsze lubiłam robić wszystko inaczej niż otoczenie, po swojemu. Myślałam, że może czasy się zmieniły, młodzi już nie takie cymbały z wąskim horyzontem. Ale nie...
      Te portki mam drugi sezon i baaardzo lubię, bardzo fajnie mi się w nich chodzi. Wygoda i luz ;)

      Usuń
  4. A mnie się podoba konsekwencja stylu w jakim pozujesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja nie nadaję się do pozowania. Nie lubię póz, więc pozostaje mi tak sobie być po prostu :)

      Usuń
  5. Żałosne to i totalnie słabe, gdy ktoś potrzebuje się z kogoś wyśmiać, by się lepiej poczuć.
    Bomberek świetny i cała monochromatyczna stylizacja bardzo mi się podoba:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dużo tego. Albo ja mam pecha. W każdym razie, wyśmiewających to co robię i jaka jestem, zawsze było trochę. Niektórzy za plecami, w oczy słodząc - ale tego dziadostwa już się pozbyłam czas jakiś :)

      Usuń
  6. Ja to już po tych wyborach odtajałam trochę ale z drugiej strony jeszcze mnie trzyma...Oswajam się...

    Co do wyśmiewania, to jak napisane wcześniej żałosne i słabe.

    Za to stylówka super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba trzeba się uzbrajać, oby tylko w cierpliwość 😉
      Żałosne to idealne określenie.
      Dzięki ✌

      Usuń
  7. Śmieją się z innych tylko słabi,którzy nie maja nic do zaoferowania:)))ja uwielbiam Twój blog i z wielką przyjemnością tu zaglądam:)))zawsze zaprezentujesz coś fajnego i niezwykłego do tego piszesz fantastycznie:))))i tak jest i tym razem:))ślicznie wyglądasz i kolejna super czapeczka:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda totalna. Własne frustracje wywołują takie reakcje na działania innych. Dzięki Reniu, za taki pokrzepiający komentarz ✌🤗🙂

      Usuń
  8. Sivka, olej tych żałosnych podglądaczy. Szkoda nerwów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olewam, napisałam to tylko, żeby wiedzieli, że wiem 😉

      Usuń
  9. Myślę,że każdy ma prawo swojego głosu czy to dobrego czy to złego. Powinniśmy akceptować też,że komuś się nie podobamy..nie jesteśmy pizzą żeby zadowolić wszystkich,a zwykłymi ludźmi z masą wad i zalet i każdy jest inny. Niech się z Ciebie śmieją,uszanuj też to,a nie odgrażaj się jak jakaś pseudo wojowniczka MMA.
    Ludzie będą gadać,schlebiać Ci,śmiać się z Ciebie,a Ty rób swoje. Chyba nie rusza Cię czyjaś opinia skoro jak piszesz i tak robisz wszystko po swojemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musisz mnie pouczać. Dla mnie oczywiste jest, że każdy ma prawo do swojego zdania. A ja mam prawo reagować jak mi się podoba, kiedy ktoś się ze mnie śmieje. Czaisz różnicę między wyrażaniem zdania, a wyśmiewem? Czy niezbyt? Daruj sobie porady, typu "nje odgrażaj się", bo to zupełnie nie to. Zachęcam zwyczajnje do pogadania w oczy. Poza tym, z anonimami raczej nie gada się na blogach, może się przedstaw zanim zaczniesz pisać komuś, co powinien.

      Usuń
  10. Bomberek i czapka najlepsza, jak zresztą cały zestaw ☺

    OdpowiedzUsuń
  11. Olać to co mówią inni, nie mają odwagi powiedzieć to prosto w oczy.
    Masz swój styl, talent w dzierganiu i wrażania siebie jak i czas napisać o tym.
    A to wszystko Twoja praca i zasługa w prowadzeniu bloga.
    Stylówka czaderska na jesienne klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało kto ma odwagę mówić wprost. Za to oceniać, wyśmiewać... :/ Małostkowość rządzi światem. Dzięki za dobre słowo, szanuję ✌💪🙂

      Usuń
  12. No cóż, tak najprościej, swoje frustrację wylądować wyśmiewając się z innych. Taki kraj, tacy ludzie, jest coraz gorzej, bardzo to przykre. Trzeba się tym nie przejmować i już, buziaki 💋 posyłam... zazdroszczę że fajnie wyglądasz i ciekawie piszesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest coraz gorzej i się udziela. Dziękuję Ci serdecznie, dobrego słowa nigdy dość :* :) :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie, interakcję. Za każde słowo komentarza. Nie bójmy się wyrażać swojego zdania :)