U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół.
Matka, żona, człowiek.
Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży.
Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej ;)
Mieszkanka Jury.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

poniedziałek, 5 sierpnia 2019

Bluzka z makaronu

 Ecru bluzka hand made, którą zrobiłam na drutach ze sprutego czegoś. Nie umiem ładnie pruć, doprowadzać włóczki do stanu sprzed. Ta wyglądała jak makaron z zupek chińskich. I z takiej robiłam. Bluzka jest mocno eksploatowana tego lata.

   

40 komentarzy:

  1. Super wygląda do spodni z podwyższonym stanem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bluzeczka świetna, a spodnie z mojej bajki. Bardzo fajny krój, o kolorze nie wspomnę ;-)Tło do zdjęć tez Ci się zawsze niezłe trafia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ono się tak samo nie trafia, ja go wypatruję 😉

      Usuń
    2. ...na to bym nie wpadła ;-DDD (żart)

      Usuń
  3. Piękna jest. Pasuje Tobie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna ta bluzeczka, pasuje Ci i razem tworzycie zgrany team :D Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie na Tobie leży i z tymi spodniami genialnie się komponuje:-) W ogóle całość idealnie dobrana, super:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba dobre proporcje, jeśli idzie o całość, a foson bluzki właśnie odkrywan dla siebie 😉🙂

      Usuń
  6. Ja również lubię takie sweterko-bluzki;-) Świetne wykonanie, bardzo fajna, młodzieńcza stylizacja :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to dobra opcjca, przypadkiem odkrywam, jak dobra 😉🙂

      Usuń
  7. No i ten makaron, to jej urok:D
    I super z tymi portkami wygląda:D
    Niezłe tyły:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Sivko dzień dobry. Nadrabiam czytelnicze zaległości. Ja myślę, że dobrze że używasz surowców "wtórnie" i takie makaronowe rozwiązania powinny być spopularyzowane w dzisiejszym świecie.

    Sesja jak zwykle udana, ta głęboka zieleń wciąga mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzień dobry, witaj! 🙂🙃🙂 Żal po prostu, kiedy coś leży w szafie nie chodzone, aż ręce świerzbią, żeby przerobić. Ale rzadko pruję, bo bardzo niszczę włóczkę i dostaję potężnych ataków alergii. Ale czasem dobrze coś zniszczyć, zrobić od nowa 😉

      Usuń
  9. Piękna bluzeczka i fajnie wygląda z tymi spodniami:))kiedyś moja mama zrobiła mi podobną z niebieskiej włóczki,ale niestety gdzieś przepadła:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta bluzka to taka gra wstępna przed tymi ze sztuknówek 😉😁😘

      Usuń
  10. Bluzeczka jest śliczna no i te spodnie...CUDO :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie warto było poświęcić czas dla zrobienia takiej bluzeczki. Cudowna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się ma zespół niespokojnych rąk, to mus coś nimi robić 😉

      Usuń
  12. Oh very cute style darling~ I really like the pants
    xx

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna bluzka, fajne porcięta i okoliczności przyrody.
    Znając Twoją kreatywność, pewnie żadna włóczka się nie zmarnuje :)
    Kucyk z apaszką - śliczności.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, zmarnowałam kilometry włóczek. Ale z każdego zmarnowania jakąś naukę wynoszę 😉 Ha, ktoś wreszcie zauważył ta apaszkę... 😘😘😘❤

      Usuń
  14. Super, super, super zgrabnie...zdolniacha...

    OdpowiedzUsuń
  15. Sylwia, nadrabiam blogowe zaległości, w komentowaniu też. Bluzeczka bardzo ładna i świetnie pasuje do tych spodni. Tło jak zwykle wyszukane, ale to Twoja cecha. Co do prucia i robienia, w czasach kiedy mogłam dziergać, wielokrotnie coś prułam i robiłam od nowa, szczególnie jak dzieci wyrosły. Jest sposób na idealne wyprostowanie włóczki, ale wymaga trochę czasu. Sprutą włóczkę trzeba nawijać na motki, ja nawijałam na oparcie krzesła, związywałam w dwóch trzech miejscach, następnie nad gotującym się czajnikiem w obłoku pary przesuwa się te motki, nitka od razu się prostuje, więc to widać. Potem trzeba je odłożyć, by odpoczęły i dopiero zwinąć w kulki. Ale włóczka robi się taka jakby nigdy nie była użyta, robiłam tak z anilaną, wełną jak i bawełnianą nitką. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prucie jest wpisane w robótkowanie ;) Marzenko, ja znam sposoby na prostowanie. Ale nie jestem w tym dobra. O ile do robótkowania mam niepoliczalne pokłady cierpliwości, tak do spraw typu naprawianie sprutej włóczki, a nawet samego prucia - za cholerę. Molto nerwoso się robię :))) Dlatego robię z takiej, jaka się zrobi po pruciu. Na szczęście nie każda włóczka tak źle znosi prucie :D

      Usuń
  16. Jak coś jest fajne, to się nosi, tak jest. Makaronowa bluzka na medal 🙂 Do tego takie fajne spodnie. Lubię takie "góry" w spodniach, ale i w spódnicach też 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie mam od zimy, nawet już były na blogu. Lubię taki wysoki stan, ładnie zbiera wszelkie naddatki ;) :D

      Usuń
  17. Kolejny bardzo przyjemny sTworek, obfocony w pięknych okolicznościach przyrody :D!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.