U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży. Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

poniedziałek, 27 lutego 2017

Nad rzeką, która jest

 Dostałam tunikę. To znaczy dla mnie była to sukienka. BYŁA. Bo po założeniu stwierdziłam, że jakoś za dużo nóg. Zwłaszcza, że uparłam się na pierwsze jej wyjście założyć kremowe rajstopy. Bo tak i już. Nie pozostało nic innego, tylko pod spód założyć inną, dłuższą sukienkę ☺ 👍 W tle mostek na Centurii. Klimatyczne miejsce. Cisza, szum rzeki i przyrody... Byleby nasz obecny minister środowiska tu nie trafił, bo jeszcze mu przyjdzie do głowy jakiś mądry pomysł. Drzewa wyciąć, rzekę zasypać...

 * tytuł nawiązuje do filmu Nad rzeką której nie ma A. Barańskiegoktórym się zachwyciłam dawno dawno dawno temu (film z 1991r.) klik.

 
   

czwartek, 23 lutego 2017

Bida z nędzą

 Chodzi ci o to, że pomiędzy białym a czarnym, jest to właściwe?... Szare?*  
 Prosty, gładki, szary. Właściwy. SweTworek hand made z włóczki Czterdziestki (skład 40 % wełna i 60 % akryl), na drutach. Moja druga skóra. Szara. Wygląda trochę jak ta bida ostatnia. Ale, cokolwiek pomyślicie teraz o mnie, takie bidne szare sweterki lubię najbardziej. Zakładać i robić  ✌👌👍 Tak, że ten. Bida z nędzą przez wieś pędzą  ☺ ☺ ☺

*cytat z tego filmu polskiego z lat 70'. Lata siermiężnego bidnego peerelu - uwaga, przekąs. Sugeruje się obejrzenie filmu ;)


Bida nieludzko:

 

Misiewicz... Tfu! Misior:


 Kolczyki sercowe  ❤ ❤ - pamiątka z Tallinna/Łotwa:


Miejscówka zdjęciowa, za wsią:


Wapiennik. Charakterystyczny szczegół naszego krajobrazu:


 Lala 👵:

  hand made ubrankowy dla Lalki - Sivka
☺ 👍 👵 💃   

sobota, 18 lutego 2017

W strzępach i kolorach

 Kolejny ciuch z sh za 1 zł. Koszula w kakaowym odcieniu brązu. I w strzępkach. To jej kolejny atut, poza złotówkowością. Wygląda trochę, jakby ją kto obciachał nożyczkami albo zostawił niedoszytą. Lubię to 😉 Co do złotówkowych ciuchów, to jestem świeżuśko po kolejnych takich zakupach. Żem się obkupiła 😁👍👌  

 
 Wyszło trochę blado...
 
 Naszyjnik kilka lat temu kupiłam u Agi z tego bloga. 💛 Niestety, przestała blogować: 
      A tu całość, z szalikiem, którego tu jeszcze nie było. Nic specjalnego, taki hand made z resztek:
I szmina z Biedrony:

 W kolorach będzie komplet bluzka + spódnica. Hand made z resztek włóczkowych. Bluzkę zrobiłam w 3/4 na drutach z żyłką na okrągło, potem normalnie, francuzem. Spódnicę wyszydełkowałam. Prezentacja na tle Pocałunku Gustava Klimta:

 

poniedziałek, 13 lutego 2017

Logika. Miłość.

- Pan jest w złym humorze?
- Ja tylko myślę. Logicznie.
- Ale po co aż tak logicznie? 

  Sławomir Mrożek "Miłość na Krymie"  

  No i tak. Bywa, że logika przeszkadza. Jest nie na miejscu. Ogranicza. Podcina skrzydła. Sprawia, że możliwe wydaje się niemożliwym. W miłości. I w ciuchowaniu ☺ Dlatego, wbrew logice i ogólnym przyzwyczajeniom, sukienkę ze spódnicą zestawiłam. Tak mi się wymyśliło i zrealizowałam. Chociaż efekt wizualnie średni. Ale jak człowiek nie spróbuje, to nie będzie wiedział, że coś nie dla niego. Życzę wszystkim nastrojów zawsze miłosnych ❤ 💙 I strojów czasem, mimo wszystko, nielogicznych.  

   Ciepła sukienka kołderkowata najlepsza na okres mrozów i chłodów, ale w wersji wiosennej też była TU. I jesiennej TU.
Spódnica z białym handmajdem była TUTAJ, a z czarnym TU.
 Komin zrobiłam jeszcze latem, ale jak dotąd nie było okazji zaprezentować (a często w użyciu):
 Biżu (ukryte pod rękawem). Łańcuszkowa bransoletka z serduszkiem od Dominiki z tego blogaa to ❤ na sznureczku się przyplątało, nie wiedzieć skąd:    
Drzewne okoliczności przyrody, towarzyszące wydarzeniom:
  Miłość na Krymie? Pewnie, że tak: 
Krym, 2013
 ❤ 💏 💑
  

poniedziałek, 6 lutego 2017

Porcja Kremówy i odgrzewane kotlety

 Druga porcja Kremówy. Pierwsza była rok temu TU. Cóż, niewiele się zmieniła. Nieustannie jestem z niej zadowolona i bardzo mi smakuje 👌 😋 Hand made na drutach:

 reszta ciuchowa - stałe i stare zasoby szafowe 


 Przyszło mi do głowy, że odgrzeję dla Was kotlety 😃 Czyli przypomnę moje starsze wyroby SukienkosTworowe. Bardzo byłam z nich dumna zaraz po zrobieniu. Z czasem, z kilometrami przerobionych nitek i ilością dziergańców, które wymyśliłam i wyhandmajdowałam, inaczej je postrzegam. Wiele się u mnie zmieniło w kwestich dziergalniczych. Duuużo się nauczyłam. Inaczej przerabiam oczka, inną metodą zszywam. Miałam inne wizje na początku, jak to będzie wyglądać, a inne teraz. Jedno jest niezmienne. Że robię z głowy. Nie korzystam z cudzesów. Wolę się sto razy pomylić, przemierzać wyboje, ale robić po swojemu, niż iść na łatwizną i posiłkować się gotowcem. Lub - o zgrozo - ściągać od kogoś. Taka jestem 😉

Moje SukienkosTwory sprzed około 5-ciu lat. Każdy miał swój post na U Sivuchy:
Ta sukienka robiona była dla kogoś, około 3 lata temu:
😊😃😲