U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Wdzianko dla pieska

 Dwa razy w tygodniu, po dwie godziny, siedzę i czekam. Nie bezczynnie. Siedzę i się gapię. Na ludzi, bo mnie ciągle zadziwiają i czasem ciekawią. Na bezczela, jak ciele na malowane wrota. Zapominam, że też jestem widoczna 😀 Albo czytam. Ale też ofkors robię na drutach. O, nie jest to chyba zbyt częsty widok w miejscach publicznych. Kątem oka dostrzegam, że wzbudzam zainteresowanie. Niektórych pań, które otwierają szerzej oczy, jakby niedowierzały, że widzą, to co widzą. I dzieciaków. Zdarzyło się, że podszedł jeden z drugim, z zapytaniem: Co pani szyje? 😂 A w zeszłym tygodniu pewien pan z łobuzerskim uśmiechem spytał: A to co będzie? Wdzianko dla pieska? Hehehe?  

 Wdzianko dla pieska wydziergałam z akrylu, podwójną nitką. Taki pudełkowaty sweTwór: 

  ;)

52 komentarze:

  1. Wdzianko dla pieska:) Hihiih. Ale dziecko wiedziało, że piesek nosi sweterek i tak mu się skojarzyło. Świetny sweterek w moim ulubionym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pan dorosły spytał, czy dla pieska. Dzieciaki, co "szyję" :)
      Dzięki :*

      Usuń
  2. Fajne to wdzianko dla pieska. Ludzie są głupi i puści, aż mnie złość bierze, co myślą o dziergających babkach. A my takie fajne jesteśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To odebrałam jako sypatyczną zaczepkę, pan chciał zagadać i pożartować ;) Ale fakt, czasem słyszę komentarz niby życzliwy, ale o podtekście wyśmiewającym. W sensie: zajęłabyś się czymś poważnym, w sklepie se kup, mnie by się nie chciało tyle robić. Reaguję szpilą i ciętą ripostą A a jak kto nie kumaty, to walę wrednym tekstem uderzając w czuły punkt delikwenta. Kiedyś się tłumaczyłam... ale już nie mam na to cierpliwości. :D

      Usuń
  3. Bardzo ładna ta czerwień. Zaskoczyłaś mnie kolorem włosów ale chyba nie na stałe bo chyba na Instagramie coś takiego doczytałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna czerwień!
    Publiczne dzierganie nawet doczekało się swojego święta, żeby odczarować narosłe wokół tej czynności stereotypy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ci co dziergają wiedzą (chociaż ja nie :D). Ale ci całkowicie niewtajemniczeni mylą pojęcia, niedoceniają, robią podśmiechujki. Przeważnie sami bez pasji ;)

      Usuń
  5. Kolor jest fantastyczny. :)
    Ludzie nie wiedzą, jak reagować. A z doświadczenia wiem, że pieski nie wiedzą, jak reagować na wdzianka. A świat się kręci dalej.
    Spódnica bardzo pasuje do koloru Twoich włosów. Wbrew pozorom bardzo eleganckie zestawienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na tle szarości :)
      To niech nie reagują. Ludzie. Bo pieskom współczuję.
      Spódnica nieprzypadkowo tu teraz.
      Elegancja to takie względne pojęcie... ;)

      Usuń
  6. "Wdzianko dla pieska" świetne, piękny kolor i bardzo do Ciebie pasuje.
    Reakcje ludzi - bezcenne. Pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam takie fasony, to i mi pasują ;)
      Uściski :)

      Usuń
  7. kiedys przewertowalam twoj blog do zarania i poczecia, wszystie podroze i sivkostwory i nie moglam sie nadziwic jak bawisz sie swoim wizerunkiem i jak nie boisz sie eksperymentowac
    na tym tle wypadam slabo ;)

    plisowanka i wdzianko dla pieska prezentuje sie zacnie

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka mam naturę. Lubię zmiany. Nieustanie zmieniam się od środka, to i na zewnątrz muszę. :)

      Usuń
  8. Sivka zrobiłaś się teraz bardziej niebieska czy to kwestia zdjęć?

    A wdzianko jest piękne, ta czerwień!

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie nie zmieniłaś szarości? :D

    Sweterek, bardzo ładny. Ciekawe czemu piesek a nie kot. Kot to raczej bardziej typowe zwierz dla dziewiarki.

    Ja często dziergam w miejscach publicznych. Często wtedy patrzą, ja tłumaczę co to jest, a potem mi ktoś mówi, że muszę mieć dużo cierpliwości :) Ja cierpliwości bym potrzebowała gdyby robienie na drutach nie oznaczało dla mnie przyjemności. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasnoszarości na ciemnoszarość :)

      Bo może pan wiedział,że ja za kotami to nie bardzo, a za psami i owszem :D

      Nie cierpię jak mi kto wali takim tekstm o cierpliowści. Wtedy mi się jej robi brak. Ludzie nie czają co to pasja??? :P

      Usuń
  10. To nie jest sweTwor - to jest MANIFEST; trudno go zignorowac. Mysle, ze ta prosta, pudelkowa forma swietnie sie sprawdza z ta nasycona, namietna czerwienia.

    Siwko, dobieralas kolor wlosow do spodnicy, czy spodnice do koloru wlosow?

    Pieknie to wszystko wyglada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że całkiem możliwe. Z tym manifestem ;)
      Lubię jak tak właśnie jest. Oszczędnie po stronie albo formy, albo koloru.
      Chyba włosy do spódnicy. Albo spódnicę do włosów ;)
      Dzięki wielkie!

      Usuń
  11. Ależ pięknie świeci ta czerwień w szarości. Ładne odcienie (i czerwieni i szarości;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwień to jednak czerwień, nie da się jej nie zauważyć ;)

      Usuń
  12. Pięknie Ci w czerwonym:)))sweterek pierwsza klasa:)))bardzo łanie mu ze szarościami:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny, strój dobrałaś do zbliżających się okoliczności. Ja też mam ostatnio ochotę na czerwień. Szukałam nawet dla siebie b-uzki w tym kolorze,alem nie znalazła.
    Świetne buty.
    Czym farbujesz włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbliżające okoliczności? A których mowa? ;)
      Wosów nie farbuję od czterech miesięcy. Ten odcień zrobiłam szamponetką, do 8 myć głowy. Bledną z dnia na dzień. Serdecznie jej nie polecam, nie kryje siwych (naturalnie) włosów.

      Usuń
  14. Przepięknie ta czerwień kontrastuje i komponuje się z szarościa, w ogóle uwielbiam jak prezentujesz kolor, świetna też ta spódnica i Twoje pozowanie od niechcenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja z szarością najlepiej siebie czuję, gdy mam kolor na sobie. I jeszcze czerń da radę. Lub beż. Dzięki ;) :)

      Usuń
  15. No nie wiem czy piesek jakikolwiek wyglądałby w tym wdzianku tak pięknie.... Zwłaszcza ze pudełkowate a trudno znaleźć psa w tym kształcie. Ludz to co innego - w takich formach wyglada swietnie. Ludz znaczy Ty 😉 Włosy widzę przechodzą metamorfozę... to juz końcowy efekt? Uściski. A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dziergałam, a pan pytał, to był jeszcze mały kawałek szmaty. Pan mógł się zastanawiać, zwłaszcza, że widać na ulicach psy w ubrankach (niestety) :D
      Pojęcie efektu końcowego to chyba nie ma racji bytu w temacie mojej fryzury. Zawsze jest przejściowa ;)

      Usuń
  16. Piękna czerwień, świetnie wpasuje się w świąteczny klimat. Bardzo ładnie Ci w tym psim wdzianku :).
    No, tak osoby nie będące w tematach włóczkowych dzierganie szyciem nazywają- uroczo.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, tak mi się tej czerwieni zachciało jakoś... Ileż można siwości dziergać ;)

      Często słyszę "szycie" odnośnie robótkowania. Nie wiem, jak tak można ;)

      Usuń
  17. Psie wdzianko to dla mnie kynologa temat drażliwy. Ludzie pogłupieli. Szaleństwo ubierania piesków i robienie z nich debili to jakaś plaga. Owszem czasami ubrać pieska trzeba, ale tylko wtedy jak piesek stary i schorowany. Nie ogarniam tego co się z ludźmi dziejW. Wczoraj otrzymałam info, że piesek kupiony z naszej hodowli nie chce chodzić w butach, taki niewdzięcznik. Mąż zripostował celnie, że jedyne zwierzę o którym słyszał , chodzące w butach to Kot w butach i nadgorliwej właścicielce wkleił link do bajki. Wyglądasz pięknie w psim wdzianku. Buziaki Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, uwierz mi, że dla mnie też. Jak tak można psy męczyć, to nie rozumiem. Miałam ze dwa razy propozycje, żebym wydziergała dla czyjegoś psa ubranko. Odmówiłam, oszczędzając właścielkom mojej opinii na temat ubierania zwierząt. Zwłaszcza w swetry. Ale że buty??? Niee, ktoś na serio tak? Brawo dla męża! ;)

      Usuń
  18. Wdzianko dla pieska!? Też coś! Niektórzy to mają nierówno.
    A "sweterek" fajniutki i jaki głęboki kolor! Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, jakie kto ma intencje, wiesz. Ten pan to akurat żartowniś, zagadać chciał na wesoło. Ale bywają i złośliwcy ;)
      Dzięki :)

      Usuń
  19. Soczysty ten sweterek, super! Jeszcze z tymi szarościami... cudnie :))))

    OdpowiedzUsuń
  20. Na mojego Reksia za duże, ale na Ciebie akurat:D
    Super jest, szczególnie w kolorze! Włosy też mi się podobają... Szare takie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam na sibeie, w każdym bądź razie na istotę ludzką. Nieśmiałabym proponować psy swetra :D
      Włosy popielate, jakabym łeb popiołem posypała. Przypadek? :D
      Czekam, aż mi ktoś napisze, że ten kolor postarza - a tu nic. A przecież to fakt. Ja to widzę. A co dopiero inni powinni ;)

      Usuń
  21. No to sobie wydziergałaś :))) Piesek by się zdziwił ;). Ten piękny i intensywny kolor swetra i lekki makijaż (pomadka) + szarości = świetnie!!! :) Styl zdjęć bardzo podoba mi się, ale to już kiedyś pisałam :) Trzym się i szyj to znaczy dziergaj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jakby ktoś był chętny, to chętnie sprzedam. Niekoniecznie pieskowi ;)
      Pomadka czerwona do czerownego ciucha wydajła mi się konieczna ;)
      Dzięki Ci, Lilou :* :) :)

      Usuń
  22. Fajny ten stwór, sory że dopiero teraz komentuję, ale ostatnio żyję na wariackich papierach, jak uda mi się zrobić fotki do sesji to już jest coś, czas mi się kurczy. Pracy więcej, wracam późno i z moich planów przedpołudniowych nici, nie mam siły. Fajny kolor włosów, podoba mi się, tak jak i stwór. Pozdrawiam serdecznie Babooshka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty się nie przejmuj, Marzenka. U mnie to w ogóle nie ma prawie miejsca na myślenie o blogach, ciuchach itd, ledwo wpadam na Wasze blogi, a komentarze zostawiam na raty, pewnie połowę przeoczając. Trudne czasy. :/ Uściskuję i oby do lepszości! Dzięki! :*

      Usuń
  23. Sivko na kogo czekasz przez te dwie godziny,wybacz ciekawość,ale pierwsze zdania brzmi jak zajawka,początek opowieści.Chętnie posłucham(poczytam) co dalej;)ED

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jedną z miłości mojego życia ;)

      Usuń
  24. To ja mam tak dwa razy w tygodniu po 45 min. Siedzę i czekam... nadrabiam książkowe zaległości. Zerkam ukradkiem na prawo i lewo i wiesz co, mam wrażenie, że to moje czytanie ludzi zadziwia. Fakt, że czasami zaśmieję się w głos przez to co czytam... :D... Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby ktoś z oczekujących siedział z książką. Nosy najczęściej wlepione są w smartfony :/.
    Fajnie, że dziergasz, że Cię nie krępuje ludzka głupota/zawiść. Chętnie przysiadłabym z Tobą z drutami :)!!!
    Zaskakujesz ostatnio mocą barw, jak najbardziej pozytywnie :D!!! Sweterek jest świetny!!! Twoja forma, a kolor pięknie kontrastuje z szarością!!! Włosy... różowy mi się bardziej podobał ;)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widok kogoś z książką faktycznie jest rzadki. Ale na szczęście się zdarza ;) Jak czekam, to obok mnie czeka taka dziewczyna, zawsze z książką. Nie wiem na co/kogo czeka. Bo nigdy na nikogo się nie doczekała przy mnie. Może przychodzi poczytać :D
      W sumie to nigdy nie myślałam, że czyjeś dzierganie może wywoływać zawiść. Raczej zaciekawienie (zwłaszcza u dzieci). Ewentualnie podśmiehihi.
      Jeśli kolor, to tylko z szarościa lub czernią w parze. ;)
      Włosy - ja jednak wolę siwości ;) :)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)