U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

środa, 23 listopada 2016

Bezręczny Przodek-Tyłek

 Przodek przerobionego (na drutach) kremowego sTwora włóczkowego wygląda tak jak tyłek. W sensie, że przód i tył są absolutnie takie same. Poszłam na robótczaną łatwiznę. Ale to już trzecia wersja tego handmajda; ileż można się dziabać z jednym tematem. Jak najszybciej chciałam to przerobić ostatecznie i mieć spokój. Pierwotna wersja tu, a tutaj pierwsza przeróbka. Finalnie taki Bezręczny Przodek-Tyłek się zrobił 😖 

    reszta ciuchowa: stara czapka wyrobu własnego, sukienka z zeszłego roku, kilkutetnie martensy 

 Trzymając się tematu, pamiątka po przodku. Po bracie mojego dziadka od strony mamy. To popielniczka. Od lat nie palę. Popielniczek u mnie w mieszkaniu się nie używa. Ale taka? Dla mnie w sam raz:

  
 Na tle Przodka-Tyłka pozuje Lalka w najnowszej sztuce (dwóch) odzieży wyhandmajdowanych szydełkiem w ramach mojego najnowszego fisia rękodzielniczego. Nie udało mi się uchwycić koloru. Musicie uwierzyć na słowo, komplecik jest bladoróżowy:


Czytelniczo raczę się tym:
😋😊

46 komentarzy:

  1. Chciałaś to przerobiłaś, mnie tamta wersja też się podoba ale dobra - jest zmiana.
    Popielniczka to cenna pamiątka /też nie palę/.
    Lala wystrojona, super seksi...
    Czytam - Remigiusz Mróz "Kasacja", córka mi podesłała.
    Serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze robię, co chcę :D
      Zmiana wymuszona, tamta forma straciła formę.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Bardzo fajnie wyglądasz. A książka fajna?

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny przodek-tyłek i kreacja lali :) Też nie palę, ale popielniczka fajna, książki nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Очень красивый топ!
    Очень красивый наряд для куклы!

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna przeróbka, choć poprzednia wersja też mi się podobała.
    Popielniczka niezwykła, ja w sumie w życiu wypaliłam może paczkę, może troszkę więcej, choć i to nie było takie prawdziwe palenie. He, he ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była fajna, ale forma się straciła, wkurzało mnie rozwleczenie nie w tą stronę, co trzeba :D

      Usuń
  6. Podoba mi się to twoje zakręcenie na szydełkowanie dla lalki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to takie lekkie zakręcenie i pewnie szybko odpuści ;)

      Usuń
  7. Oj, szkoda, że sprułaś drugą wersję, bardzo mi się podobała.
    Ale pewnie tak musiało być;-). Do mnie, jak się przyczepi jakiś pomysł na przeróbkę, to przed pruciem żadna siła mnie nie powstrzyma;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straciła swoją fajną formę, zbyt się rozwlekła i źle mi się w tym było. W procesie prucia oczywiście potraciłam na tyle "towaru", że mi na rękawy brakło :D

      Usuń
  8. Druga wersja swetra była fajna, bardzo kobieca. Za to ostania to taka moja forma, luźna, swobodna i do tego w kolorze, który bardzo lubię.
    A Stasiuka zazdroszczę, bo to mój ulubiony pisarz. U mnie na kolanach "Czarny anioł", książka o Ewie Demarczyk-super:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale się rozwlekła niefortunnie, na szerokość, wypchały się łokcie...i w ogóle. Przeważyło, że przestałam w tym chodzić. Mały komfort użytkowania był. A szkoda włóczki, żeby leżało to to.
      Stasiuk mój ulubiony polski pisarz; każda jego książka wprawia w podniecenie. Te podróżnicze tematy zwłaszcza, bo podzielam jego podejście do tych spraw. I kierunek ;)

      Usuń
  9. Najprostsze formy sa najfajniejsze. Ostatnia wersja jest mi bliska i sama swietnie bym sie w takim przodotyłku czuła. A laline ubranka podziwiam na insta - oryginalne pomysły masz 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Formę czasem wymuszają okoliczności włóczkowe ;)

      Usuń
  10. Taka wersja też mi się podoba:)))lubię jak nazywasz swoje prace:)))lalka ma super ubranko:)))popielniczka fajna,sama nigdy nie paliłam za to mąż kopci namiętnie niestety:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię poprzezywać; lepiej stwory, niż ludzi (zwłaszcza publicznie :D).

      Usuń
  11. ta wersja mi sie najbardziej podoba :) no i ubrałaś siebie i lakę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lalkę niezależnie od siebie i w co innego :D

      Usuń
  12. Hm...Przodek-Tyłek niezły jest, a i na czapie warkoczyk widzę ciekawy:))
    Lalunia wymiata, hahaha:D
    U mnie w domu były brzydsze popielniczki...;)
    Może przez to nigdy nie paliłam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka z kutasem ;)
      To wyjątkowa popielniczka. Robótkowy motyw i reklama fabryki włóczkowej w Niemczech. Przodek ją stamtąd przywiózł, ale nie znam szczegółów histori.
      Ja byłam mega złą dziewczyną, paliłam,....to i owo :D Serdecznie nie żałuję :D

      Usuń
  13. No.. i praktyczny i fajny bardzo bezrękawnik poczyniłaś w ponadczasowym kremowym kolorku.
    Garderoba Lali wzbogaciła się w przeuroczy komplecik. W różu jej do twarzy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, praktyczny - to u mnie słowo klucz ;)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  14. Przód czy tył - jest fajny szczególnie w tym całym zestawie. Mnie zaintrygowała czapka, takiej nie widziałam a jest mega!!! :) Laleczka jak ta lala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czapka ma kilka lat, ze 4 chyba i była na blogu parę razy. Pomysł własny ;)

      Usuń
  15. Świetny ma kolor ten bezrękawnik. Oj fajowy zestawik.
    Lalunia również ma ciekawe widziano, takie sexy.

    Zazdroszczę czasu na czytanie. Mam nadzieję, że jeszcze dane mi będzie w życiu poczytać sobie jakąś ciekawą lekturę, nie bajki nie wierszyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z lalunią poszalałam, na zasadzie kontrastu ;)

      Pewnie, że będzie dane. Dzieci szybko uczą się same sobie czytać i dają starym czas na ich lektury. Ale pora bajkowa to piękny czas w życiu rodzica, człowieka. Kto nie przeszedł tego, nie wie co traci.

      Usuń
  16. Podoba mi się ten zestaw taki z pazurem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ta pierwsza wersja była taka trendy..te rękawy ;))
    a z tej lalki to niezła cizia jest ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, ja nie śledzę, co trendy ;)
      Każda lala może być cizią. Ale po co? ;)

      Usuń
  18. I przód i tył Twój bardzo mi się podoba ;) Widzę, ze się rozkręciłaś z włóczkowymi kreacjami dla lali! Bardzo mi się podobają. A ta jaka seksowna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę sie ę uzbierało tych dla lalki, to pokazuję ;)
      Dzięki!

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. Tak? Hm. No może tak to wygląda, ale nie było w zamiarze.

      Usuń
  20. Podoba mi się obecna wersja. Ja kończę rudy sweter i też coś trzeba będzie spruc i przerobić, bo nowej włóczki na razie nie ma w planach zakupowych. A pomysłów w głowie nie ubywa😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też ;)
      U mnie tezż nie ma takich planów, dlatego wzięłam się za te wszystkie przeróbki.

      Usuń
  21. Przynajmniej nie musisz się zastanawiać gdzie przód, a gdzie tył przy zakładaniu ;).
    Wiesz, jak tak pokazujesz te swoje sTworki zimową porą, straszne mam ciągoty, żeby chwycić za druty. Tylko przy tych moich wszędobylskich dziabągach trochę to trudne i ... niebezpieczne :).
    Muszę się jednak pochwalić, że... też zaczęłam bawić się lalkami :). W zasadzie to jedną. Szyję taką szmaciankę do przedszkola Zosi. Jak skończę to pokażę :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ;)
      Generalnie to ja mało robię, poprzerabiałam to i owo i jakoś się nie zanosi na coś nowego. Lalkowo- jeszcze mam kilka rzeczy do pokazania, zrobionych wcześniej. Ale jakoś nie mam nastroju, weny do tego wszystkiego.
      Szmaciankę szyłam w do szkoły, kiedy mój syn był w pierwszej klasie podstawówki. Pokazywałam oczywiście na blogu :D Posiadanie dzieci wyzwala (wymusza) siły twórcze ;)

      Usuń
  22. Fajnie ten przodo-tyłek rozświetla czerń. Twarzowy, z której strony by nie patrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam na kotraście go pokazać. Ale jakbym cały w jasnościach wystąpił, to też było spoko ;)

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)