U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Blog U Sivuchy ma ponad 7 lat. Jest szafiarski, rękodzielniczy, włóczykijski. Dzielę się też tym co czytam i jaka muza trafia do mojego ucha i serducha. Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

sobota, 2 lipca 2016

Nielogiczne

  Któregoś razu, pod koniec roku szkolnego, mój syn wrócił ze szkoły i oznajmił ucieszony, że zajęcia wakacyjne z native speaker z USA zostały odwołane. To dlaczego się zapisywałeś, skoro się cieszysz, że ich nie będzie? Pytam zdziwiona. Bo chciałem chodzić. Odpowiada. To dlaczego się cieszysz, że odwołane?? Bo nie chciałem chodzić. To po co się zapisywałeś??? Bo chciałem chodzić...  I tak w kółko, do niewyjaśnienia. A powiadają, że kobiety są nielogiczne...

 No. Bo jesteśmy. Nielogiczne, nieobliczalne, zmienne jak cholera, szalone lub rozszalałe. Eksplodujące. Tańczące z wiatrem, będące wiatrem. Kupujące sukienkę, bo pasuje do TEGO pierścionka. Sukienka z sh, bawełniana 100%, z halką w kolorze nieczerwonych pasków. Zapomniałam zaprezentować. Może to i lepiej, nie będę gorszyć zadartą kiecką. Gorszyć mogłabym wieloma sprawami. Poglądami, dziwactwami, antypatiami. Tak się zastanawiam, gdybym pozdradzała różne swoje, to mało kto by tu ze mną został ;)

 A na moim Instagramie filmik. Jak nie zostałam modelką KLIK :D

     

66 komentarzy:

  1. Tak, faceci tacy są...
    Masz dziwactwa ale kto, ich nie ma?
    Taką Cię lubię najbardziej, w tej kiecce w paski, z czerwonymi pazurkami i czerwona szminką.
    Trzecie zdjęcie wymiata - piękna Sylwia...pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faceci, facetki, ludzie ;)
      Zależy jakie dziwactwa ;)
      Na czerwień muszę mieć mega nastrój, ale dzięki pierścionkowi, ostatnio częściej.
      Dziękuję :) :)

      Usuń
  2. Sivka, nieśmiało się wychylam zza winkla. Ja myślę, że on miał dobre chęci serio chciał chodzić, ale podejmował tą decyzję w innych okolicznościach ;) - jeszcze trochę przed wakacjami, w transie nauki, może pogoda była deszczowa itp. Ale później zapachnialo latem, wakacjami i swobodą i chciało mu się jakby mniej, czyli nie chciało. Ja tak mam często, że podejmuję się inicjatyw kilka miesięcy naprzód, a jak przyjdzie co do czego, to msm pecha, że inne rzeczy tak mnie zmęczą że tej długo wyczekiwanej już się nie chce
    To znaczy chce i nie chce :p.

    Pięknie Sivko w tej czerwieni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciał, ale nie żałuje, kiedy nie ma. Wiem, rozumiem. Ale czasem w tym procesie matkowania zapominam ;) :)
      Też tak często(!) miewam, dlatego nie planuję, staram się nic nikomu nie obiecywać. Bo wiem, że zmienna i ja, i okoliczności ;)

      Usuń
  3. Piękna sukienka, taka kobieca, na cudna po prostu i oczywiście pasuje do pierścionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, od szczegółu do ogółu :D

      Usuń
  4. Chciał ale mu się odechciało :P Sukienka jest świetna i świetne buty dobrałaś. Pierścionek ma ładne towarzystwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieno, tak naprawdę to ja go doskonale rozumiem. Ale temat na pościk jak znalazł :D

      Usuń
  5. Oj, cieszył się z wolnego czasu. A TY nie masz tak, że chcesz mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko? Masz wszystko zawsze rozpracowane w tej garderobie. Fajnie Ci w sukience, tak wesoło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jadam ciasteczek :D
      Nie zawsze i nie wszystko. Śtuka na potrzeba blogaska :D

      Usuń
  6. Albert Einstain powiedział : "Logika zaprowadzi cię z punktu A do punktu B. Wyobraźnia zaprowadzi cie wszędzie". Miał człowiek rację i już. Czerwieniasta paskowa sukienunia miłym uzupełnieniem pierścionka jest. Lato, lato wszędzie, oszalało, zwariowało Twoje serce...., aż się chce zanucić. Tylko ja kompletnie nie umiem śpiewać,choć lubię. Buziaki Gwiazdo Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam to sobie. I będę cytować w odpowiednich momentach i rozmowach ;)
      Czasem wariuje, nie powiem ;)
      Haha, to byśmy se mogły pospiewać razem, ja to samo - lubię, a głosu do tego za grosz :D

      Usuń
  7. Ależ Ci ładnie w tej czerwieni i kobiecym kroju! I w ogóle kompozycja kolorystyczna, buty, szminka.. super:) Co do Twojego Syna to może chciał iść na te zajęcia bardziej z rozsądku niż z prawdziwej chęci uczestniczenia w nich, ja tak często miewam i wtedy właśnie jest taka ambiwalencja, jak coś jest daleko to się człowiek cieszy, a jak przychodzi co do czego, to już zdecydowanie mniej jest tej radości i zapału;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się ma ochotę na tę większa dawkę wizualnej kobiecości. Może ona nie taka straszna :)) Rozsądek u 13latka. Hm, muszę to przemyśleć :D

      Usuń
  8. Ja tak często mam, szczególnie z wyzwaniami, które wymagają poświęcenia, czasu i uwagi. Z jednej strony chcę bardzo, cieszę się na efekt, który dzięki podjętemu trudowi zdobędę, ale z drugiej strony, ile razy w czasie dążenia do celu, mam ochotę rzucić wszystko w cholerę? I takie odwołane zajęcia cudownie to ilustrują:).
    Jaka Ty kobieca jesteś dziś, może trochę mniej "sivkowa", ale nadal intrygująca i piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, z tą sivkowością to różnie bywa, czasem jest i taka. Wiesz, różne fazy itd ;) :) Ale że piękna??? Dziękuję :*

      Usuń
  9. Sylwia, ja też lubię śpiewać, chociaż predyspozycji do tego nie mam, może nawet jest i głos, ale ucho nie to, ha ha. Sukienka fajna, warto czasami pójść do sh, bo można coś upolować. Ładnie Ci w czerwieni. Mężczyźni to inny gatunek, mam 3 w domu od ponad 30 lat, i to nie moja złośliwość ale całkiem inny sposób myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie chyba na odwrót, ucho mam, ale głos masakra :D
      Ja bardzo lubię ten inny gatunek ;)

      Usuń
    2. Mam tak samo... Synowi śpiewałam, gdy był malutki... Aż biedne dziecko, gdy w końcu zaczęło mówić, rzekło:" Nie śpiewaj mi już...":D
      Ale się biedny musiał męczyć! :D

      Usuń
    3. Też śpiewałam, najczęściej pieśni wojenne patriotyczne w stylu "Czerwone maki na Monte Casino". Ostatnio znów mnie na to wzięło, ale domownicy protestują :D

      Usuń
    4. Hahhaa:D To ja bardziej dziecięcego repertuaru się trzymałam;))

      Usuń
  10. Możesz trochę pogorszyć... ;)) I tez jestem nielogiczna do bólu, a raczej nieogarnięta, jak to mąż mój mawia:D
    A Ciebie lubię w czerwieni i nie tylko;) I w tej kiecuszce...:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyślę, może jeszcze pogorszę :D
      Myślę, że to postępuje z wiekiem, ta nielogiczność, nieogarnięcie, zwał jak zwał. Przynajmniej u mnie. Wariactwo normalnie :D

      Usuń
    2. A żebyś wiedziała! U mnie coraz gorzej;)))

      Usuń
  11. Jak sukienka pasuje do pierścionka to kupić trzeba:)))każdy ma coś co może zgorszyć innych:)))myślę że to znaczy że mamy charakter:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no nie? :D
      A ja znam takich, co się mają za świętych nieomal, wydając wyroki na innych, nie pamiętając o swoich winach i zgorszeniach ;)

      Usuń
  12. Ile to ja razy kupowałam coś na spontana, zupełnie nielogicznie, kierując się przypadkowymi torami odniesienia- zupełnie jak Ty do pierścionka. I powiem Ci, że nieźle na tym wychodziłam.
    Fantastycznie się prezentujesz. Logiką się nie przejmuj. Nie czułabym się zgorszona, tak myślę, gdybyś swoje uczucia zaprezentować chciała :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się zdaje, że ja tu całkiem logicznie postapiłam. Może nie do końca produkt pierwszej potrzeby z tej sukienki, ale jednak uzasadniony :)))

      Asz, z tym to nie wiem, bo jak tak czasem sama siebie słucham, to ...można mnie nie lubić i pukać się w głowę :D

      Usuń
  13. Fajne paski składają się na sukienkę. A co do modelkowania - ja z tego samego powodu nie jestem w stanie.

    Ja jestem bardzo logiczną kobietą. Czasami aż za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, a to nawet jest fajniejsze niż modelkowanie - te jaja z tego. Bo normalnie pozowanie na serio mnie ...śmieszy, rozwala nawet ostatnio. Złośliwie ;)

      Z moją logiką to jest tak: wiem, że 2 i 2 to 4. Ale co z tego - pytam. I tak mam ogólnie rzecz biorąc. Aczkolwiek czasem brak logicznego uzasadnienia U INNYCH, mnie otrzeźwia.

      Usuń
    2. Najśmieszniejsze jest to, że niektórzy ludzie takie sprawy (typu amatorskie modelkowanie) uważają za bardzo poważne. :)

      Moja logika polega na szukaniu dróg na skróty.

      Usuń
  14. Jeszcze nie kupowałam sukienki pod pierścionek, ale każdy powód jest dobry, aby poprawić sobie humor. Pięknie kolorowa jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo temu pierścionku brak towarzystwa pod kolor, a ja lubię jak pasuje ;)
      :*

      Usuń
  15. lubię te Twoje dziwactwa, są mi bliskie ;) sukienka, nie wiem dlaczego, wydaje mi się znajoma, jest bardzo ładna, wyglądasz w niej tak dziewczęco, tak wakacyjnie, jednym słowem ślicznie :) ... i ślicznie sie kłaniasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś była Twoja, wszak mam ją z drugiej ręki ;) :)

      Hehe, dzięki :)

      Usuń
  16. Ale foty!!! Ale... kolory!!! Sylwia badz nielogiczna, pieknie Ci w tym :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szok i szał, wiem :D
      Obiecuję, będę :D

      Usuń
  17. Prawdziwa kobieta musi mieć jakieś swoje dziwactwa, w tym cały nasz urok, no może nie cały, ale na pewno spora jego część :)
    Szałowa sukienka. Super w niej wyglądasz; bardzo ładnie Ci w czerwieni, powinnaś częściej w tym kolorze występować. Pierścionek rzeczywiście idealnie do niej pasuje.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urok, który rzucamy ;)
      Dzziękuję :) Czerwony to taki kolor, do którego trzeba energii, żeby sprostać. Czasem czuję się za słabo by mi towarzyszył zbyt często. Ale dzięki pierścionkowi są szanse ;)

      Usuń
  18. W kupowaniu sukienki do pierścionka nie ma nic nielogicznego;-)
    A mężczyźni są nielogiczni inaczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też tak sadzę. To wręcz bardzo logiczne ;)
      Lubię czasem brać przykład z ich logiki-nielogiki. Wszystko jest prościejsze takie ;)

      Usuń
  19. A ja tam syna całkiem rozumiem ;) Też mi się zdarza takie chcenie - nie chcenie. Nostalgiczna też bywam. Nie kupiłam jeszcze kiecki pod pierścionek, ale wszystko przede mną jeszcze ;). I powiem Ci, że nie mam nic przeciwko Twoim "gorszącym" sekretom :) Mi z czerwienią nie podrodze, ale ile razy spojrzę na czerwona kiecką, pazurki czy usta u kogoś to zachwycam się tą niesamowita energią. Fajnie Ci w tym wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak serio to ja też. Ambiwalencja uczuć znana i odczuwana dosyć często, w sumie.

      Ech, są ostre ;))

      Dzięki! :)

      Usuń
  20. Bo tak czasem jest, że coś się nam chce, a potem nie chce.
    Sukienka fajniutka :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pisalam juz . Zjadło . Wiec krótko ! Fajnie ci w tej kiecce

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak ładnie! To taki kobiecy kolor. Chociaż w dodatkach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze, kiecka extra!
    I jak dobrze w niej wyglądasz, tak mniej niż zawsze po swojemu
    Mnie w tym sezonie strasznie podoba się czerwień właśnie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Kurcze, kiecka extra!
    I jak dobrze w niej wyglądasz, tak mniej niż zawsze po swojemu
    Mnie w tym sezonie strasznie podoba się czerwień właśnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E, nie tyle mniej niż zawsze po swojemu, co może to, że dawno w takiej nie śmigałam. Ale bywały, bywały ;)

      Usuń
  25. Eee, chyba wszyscy mamy jakieś dziwactwa...ja lubię "dziwnych" ludzi... A syna to nawet rozumiem, jak sie zastanowić to dość logiczne to jego rozumowanie! A sukienka piękna w kroju i kolorze i w dopasowaniu do Ciebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są różne dziwactwa, niektóre całkiem nieprzyjemne i nie do przyjęcia dla innych;) Noo, też go rozumiem (w końcu mój i podobny do mnie jak nie wiem w swoich zachowaniach, emocjach i td), ale w dalszym ciągu logiki w tym nie wiedzę :)))

      Usuń
  26. Taką "nielogiczność", może niekonsekwencje ma każdy, może nie każdy tak bardzo to ujawnia. Najpierw pazurki na czerwono, pierścionek z czerwonym, potem śliczna sukienka w czerwone i gdzie tu brak logiki??? Ślicznie, dziewczęco!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, właśnie. To logiczne bardzo :) Dzięki :)

      Usuń
  27. Uśmiałam się... :) Pięknie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, dziękuję :) I cieszę się, że komuś rozweseliłam chwilkę ;)

      Usuń
  28. Dzień dobry! Znalazłam Twojego bloga kilka/ kilkanaście dni temu, ale się nie odzywalam, bo czytalam. I tak : przeczytałam całe archiwum i z ręką na sercu mogę powiedzieć, że zostaję. Podoba mi się u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak mi się miło zrobiło... Kiedy już myślę, że ten mój blog zdycha, jest bez sensu, to wtedy nagle pojawia się taki komentarz... Dziękuję Ci, zapraszam i pozdrawiam mocno mocno :) :) :)

      Usuń
  29. kobiece sukienki jak najbardziej tak -
    zwłaszcza, gdy fajnie leżą na kobiecie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, męskich w sumie tak często się nie spotyka ;) :D

      Usuń
  30. Aż Cię nie poznałam normalnie w tej czerwieni, bardzo ładnej zresztą. Gwiazda z Ciebie:)
    A syna rozumiem, sama nieraz tak mam, a wtedy mój mąż na mnie psioczy.
    Dziwactwa.. hm.. a może to ten świat jest dziwny i ludzie wokół nas? Ja mam czasem takie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  31. kiecka super i tak cudownie pasuje do pierścionka, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza :) :)