U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

czwartek, 12 maja 2016

Wykolejona Amiszowa

 Amiszowa - taki przydomek ma tunika, mój mąż ją tak kiedyś nazwał. Chciał dyplomatycznie wyrazić, że przaśna i skromna ;) Mam ją od pradziejów, czyli czasów przedblogowych. Reszta też mogłaby występować na festiwalu staroci. Na czele z butami pozdzieranymi. Tak się prezentuje szafiarka z zadupia z tendencją do wykolejeń wszelakich, na czele z modowymi :D  

Amiszowa tunika - Grey Wolf 
dżinsy - H&M
Granatnik swetropłaszcz - pomysł i hand made by Sivka, tu i tu
torba - nn, lokalny sklep 
buty - CCC 


Dowód na amiszowatość? Taadaam:
foto http://usa.se.pl/usa/amisze-maja-sie-dobrze_271183.html 

60 komentarzy:

  1. Podoba mi się ta Twoja amiszowa tunika i to bardzo. Niby prosta a ma bardzo fajne detale - jak ten asymetryczny dół i rękawy.
    Lubię takie wykolejenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest taka niby zwykła-niezwykła. Dlatego ją kupiłam. Nie przepadam za fikuśnością, falbankami i innymi pierdółkami. Takie ciuchy u mnie tylko bywają, a takie jak ta tunika SĄ :) :)

      Usuń
  2. Wykolejona Amiszowa bardzo mi się podoba. Tylko tego stadka dzieci Ci brakuje do kompletu, no chyba , że masz takie stadko , ale na zdjęciu nie wystąpiło, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie. Mam jedno, bardzo je kocham, ale wystarczy :))

      Usuń
  3. Szafiarka z zadupia...uwielbiam Cię:))))))Tobie, to i w amiszowej do twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moze i z zadupia , bo te często są fajne i przaśne jak amiszowa tunika , ale prawdziwe jeszcze w tym plastikowym świecie
    Uwielbiam twoje skojarzenia , dystans do sobie i zmysł satyry !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, ale i tu plastik zagląda. Ale mam nadzieję się obronić ;)

      Ach, i tak się gryzę w język i klawiaturę, bo mi się nie chce i tu burz rozpętywać :)

      Usuń
  5. Witaj szafiarko z zadupia, piszę to ja szafiarka z prowincji. Lubię takie długaśne cosie, i ciepło i fajnie. Krateczka też mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała Polska to zadupie ;) :) Znów się ktoś obrazi, ale nie ma się co czarować, że tu centrum wszechświata, he he...

      Usuń
  6. Buahahaha kulam ze śmiechu :D, doooobre!!! Niestety muszę Cię rozczarować, bo ta amiszowa tunika, to teraz hit modowy. W tym roku, jeszcze mocniej niż w zeszłym trendy poszły w lata 70' - chyba projektanci się rozkręcili. Przyjrzyj się wiosennej kolekcji Zary, że juz o Reserved nie wspomnę -> wszystko jak z babcinej szafy, i wszytko juz na etapie wyprzedaży, aż mnie skręca,bo nie wiem co kupić :P. Najchętniej kupiłabym wszytko, ale nie mam tyle kasy, wiec nie kupuję nic, bo nie wiem co wybrać :P. Poczekam z miesiąc i część fajnych rzeczy wykupią, więc droga eliminacji zakupię coś co zostanie, za cenę jeszcze o 50% niższą niż dziś :P.

    Zamszowa torba, baleriny ze krzyżowanym paskiem, tunika w deseń lat 70'... przykro mi Sivko jesteś modna :P. Ale nie martw się tym, nikt nie jest doskonały ;) (nawet na zadupiach)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, nie śledzę trendów, nie oglądam pokazów, kolekcji, nie wiem co w sklepach sieciówkowych. Mam za daleko z mojego zadupia :D Moja tunika ma 8 lat. Torba jakieś 5. Modna, niemodna - nie rozkminiam tego, grunt żem sobą :D

      Usuń
  7. Hahaha:D My naprawdę się znamy jak dzikie konie! Tyle lat, to nie ma innej opcji! Bo własnie napisałam u siebie, że jako prawdziwa szafiarka, powinnaś mieć oprócz w rzepaku, fotki na torach! Hahhaa:D I proszę! Są! :)))
    A amiszki, takie skromnisie, a jakie jednak modne:)))
    Fajoska ta tunika!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzepak czeka i co roku przegapiam. Bo nie mam ciuchów pod kolor :))))))

      Ale na torach to już któryś raz biorę udział.

      Amiszowe wdzianka bardzo mi sie podobają. Niekoniecznie styl życia... aczkolwiek jestem mocno zaciekawiona. Oglądałam kilka reportaży, chętnie bym na żywca pobyła w takim amiszowym miasteczku przez jakiś czas.

      Usuń
  8. Wcale fajna ta tunika, nie nazwałabym jej amiszową, choć podobieństwo z odzieniem z dowodowego zdjęcia istotnie istnieje:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Że Amiszowa, to nie znaczy nic złego. Wręcz przeciwnie. Mąż zachęcał do zakupu :D

      Usuń
  9. Moja droga szafiarko z zadupia jesteś jedyną szafiarką którą czytam :D A tunika fajna, chociaż ja się swetrem pozachwycałam, bo wcześniej go nie widziałam ewentualnie nie pamiętałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No no no, czuję się zaszczycona ;)
      O, swetrzycho jako moja robota jest najważniejsze, ale już tyle się nim wychwalałam w osobnych postach...

      Usuń
    2. Ja dopiero teraz doczytałam, że to twoja robota. Tak tylko mi się spodobało ;) Mam oko :P

      Usuń
  10. Przesadzasz z tą prowincjonalnością. Wyglądasz super, a tunika jest nadal na czasie. Nie wyrzucaj jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja żartuję.
      Nie zamierzałam jej wyrzucać.
      :D

      Usuń
  11. Pięknie wyglądasz Amiszko! Ewidentnie widać, że pewne rzeczy są ponadczasowe. Trzeba mieć tylko duże, przepastne szafy i co jakiś czas wietrzyć te zalegające, niestarzejące się eksponaty na sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Oj, ja nie mam wielkiej szafy. Ale nie szkodzi. Wielu ciuchów też nie mam, bo sporo wywalam i mało kupuję :D Takich co przetrwały lata...niewiele.

      Usuń
  12. Bardzo mi się podoba cały zestaw łącznie z tuniką, ale dowodem na amiszowatość to mnie rozwaliłaś:))) Tego dowodu nie da się podważyć! Niczym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się cieszę bardzo, zwłaszcza że dowód trafił :)))

      Usuń
  13. Tytuł posta mnie rozwalił. Uwielbiam takie zabawy słowne. Z amiszki masz tylko deseń na tuniczynie, bo u nich ani asymetria, ani spodnie by nie przeszły. Kratka ponadczasowa i urokliwa wielce. Rękodzielniczy wyrób Twój zachwycający. Prowincjonalna szafiarko, Twe dziergańce spokojnie mogłyby przeparadować po wybiegu na modelkach. Proste formy, nieprzekombinowane, w stylu minimalistycznym, czyli bardzo na czasie. A tory kolejowe to bardzo dobre tło do zdjęć. Mnie właśnie Twe fotki przypomniały o czekającej mnie długiej podróży koleją, właśnie w kierunku Krakowa. Kocham PKP - mam nadzieję, że PKP też mnie kocha . Pozdrawiam Siveczko- Danka kobieta z prowincji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. I nawet syn mój w genach to odziedziczył :D

      No wiadomo, to tylko skojarzenie bardzo luźne, ale tak do mnie trafiło, że nazwa na lata została (bo ja przezywam nie tylko ludzi ale i przedmioty i ciuchy).

      Na wybiegi...cóż, no ja tam nie trafię ze swoimi sTworami, za mały pikuś jestem.

      Pociągiem nie jechałam 10 lat, ale mam chęć zabrać syna na taką przejażdżkę. Miałby przygodę, a ja przy okazji też. ? Kiedyś baaardzo lubiłam, był czas, że do szkoły albo do roboty dojeżdżałam pociągiem. Ale najbardziej kojarzą mi się z szalonymi wyprawami do przyjaciółki, albo do Jarocina...ech, dawne czasy, ponad 2 dychy temu.

      Będziesz całkiem niedaleko mnie w takim razie ;) :)


      Usuń
    2. Będę w Niepołomicach, tych Niepołomicach , gdzie Zygmunt August romansował z Barbarą R. i tych, gdzie ostatniego tura utłukli. Jadę po pieska, czyli jadę realizować swoje kolejne marzenie kynologiczne. Mam nadzieję, że taka podróż nie przerośnie takiej prowincjuszki jak ja. Pozdrawiam Danka

      Usuń
    3. Będę w Niepołomicach, tych Niepołomicach , gdzie Zygmunt August romansował z Barbarą R. i tych, gdzie ostatniego tura utłukli. Jadę po pieska, czyli jadę realizować swoje kolejne marzenie kynologiczne. Mam nadzieję, że taka podróż nie przerośnie takiej prowincjuszki jak ja. Pozdrawiam Danka

      Usuń
    4. Znam Niepołomice. Bardzo swojsko tam :) ;)

      Usuń
  14. Fajnie napisane :-)Mi się podoba sweter, jest świetny :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozbawiłaś mnie tym porównaniem, a tak miło mi się czyta i patrzy na Ciebie-bo idealnie jest z asymetrią i dlugaśnym swetrem, że od razu lepszy dzień mam :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie ;) :)

      Usuń
  16. Takie wykolejenia są fajne;) Strój mi się podoba, zwłaszcza tunika i sweter.. a przywiązanie do poszczególnych elementów garderoby uważam za przejaw zdrowej postawy;) Sama miałam i mam ulubieńców, których donaszam do momentu, w którym dziur już nie da się dyskretnie zaszyć albo coś się już zupełnie rozpadnie. Myślę, że to lepsze niż ciągle kupować nowe, nowe, nowe..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda wyrzucać coś co dobre tylko po to, żeby robić miejsce na nowe ;) Ciągłe kupowanie nowości, zwłaszcza pod kątem mody, to nie dla mnie. Niestety, rzeczy się zużywają, są kiepskiej jakości i od czasu do czasu coś trza nabyć :) ;)

      Usuń
  17. Rany, juz 3 raz sie zabieram do napisania kilku slow pod Twoim postem i ciagle mi jakis chochol w tym przeszkadza!!!
    Tuniczka jest fajna. Takie ciuchy sa ponadczasowe :)!!! Nos, nos bo swietnie sie w niej prezentujesz!!!
    Ach, a Twoje zadupia bardzo malownicze sa :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to chochoł niedobry! Ale widzę, że se poszedł ;)

      Powyciągałam kilka staronowszych tunik z czelusci szafowych, odprasowałam i nic tylko latać na sesje blogaskowe. Ale nie ma chętnych do współpracy fotografowniczej :D

      Wiesz, co mówisz :D

      Usuń
  18. Prezentujesz się pięknie i w swoim stylu:)))mnie się tunika bardzo podoba i masz fantastyczny sweter:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki piękny kardigan <3

    ______________________
    PERSONAL STYLE BLOG
    http://evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też mam mnóstwo takich staroci i nie potrafię się z nimi rozstać :) Niektóre są zawsze na czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponadczasowe, nieważne czy modne czy nie :) :)

      Usuń
  21. Fajne masz poczucie humoru, dystans do siebie i ta fotka dla porównania - nieżle mnie rozbawiła! :))). Tunika nie wygląda na wiekową, ma bardzo ciekawy krój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki ze mnie łobuz ;)
      To prawda, ma fajną asymetrię :)

      Usuń
  22. Boska stylizacja a amiszowatość kraty pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, to zawsze miło jak człowieka pochwalą :) ;)

      Usuń
  23. Może i amiszowa, ale wydaje mi się wygodna, zresztą tak jak cała stylizacja, a to dla mnie podstawa udanego wyglądu - czuć się swobodnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygodna i niezobowiązująca. Też sobie cenię wygodę i swobodę :) ;)

      Usuń
  24. Ja tam bardzo sobie cenię Twoje wykolejenia modowe:))Tunika ma świetny fason, ja bym siebie też w niej widziała. Całość znakomita, drugie zdjęcie fajoskie bardzo, a pozdzieranych butów nie widać.
    Dla mnie jesteś najlepszą szafiarką z zadupia i okolic. Też jestem z zadupia i nie mam gdzie zdjęć robić:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za takie słowa, aż się chce dalek szafować :) ;)

      Na zadupiu spektakularnych wielkomiejskich miejscówek brak, ale krzacory też nie są złe :)))

      Usuń
  25. dobra krata nie jest zła -
    a tunika - najlepsza!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. taka tunika to nie byle co, bo i modna, i vintage, więc przy okazji ekologicznie, gdy wyciągamy coś z czeluści szafy i składamy w nowy modny look. Ja lubię taką wielozadaniowość ubrań ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielozadaniowość - tak, ja też lubię ;)

      Usuń
  27. Sivka, prawie umarłam ze śmiechu: szafiarka z zadupia z tendencją do wykolejeń wszelakich......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Czysta żywa prawda, bez przesady i kokieterii :D

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)