U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Blog U Sivuchy ma ponad 7 lat. Jest szafiarski, rękodzielniczy, włóczykijski. Dzielę się też tym co czytam i jaka muza trafia do mojego ucha i serducha. Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

wtorek, 9 grudnia 2014

Puchatek

 Kubuś Puchatek zgorszył niedawno swoją bezmajtkowością radnych jednego z miast naszej szalonej ojczyzny. Ja tam gościa lubię. Ale majtki zakładam ;) I zrobiłam się na puchato: kupiłam kurtkę "puchówkę"(tylko z nazwy, bo prawdziwy puch mnie...brzydzi). Przecenioną z około 170 zł na niecałe 70. 
   A teraz coś ważnego. Korzystając z obecności syna (po obydwu stronach obiektywu), podzielę się z Wami tym, co mi wyznał: Lubię z tobą rozmawiać. Bo nie kiwasz głową i nie mówisz: świetnie, super, a potem każesz powtarzać, bo nie słuchałaś. Nie jesteś pusta!  Czego i Wam życzę :D 
   
czapki, moja i M. - hand made by Sivka
komin w którym gościnnie wystąpił M. - hand made by Sivka
kurtka - Greenpoint
sukienka - Pepco, staroć z szafy
buty - DeeZee 
"diamentowe" kolczyki - lokalny sklepik (nie wróżę mu długiego trwania) z pierdołami
przedostanie zdjęcie z netu

59 komentarzy:

  1. O, to ja dziękuję za takie życzenia- oby mój szef tak właśnie robił jak ty:)
    Od jakiegoś czasu ciągnie mnie do szarości- idę zaraz w miasto poszukać czegoś w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby każdy słuchał. A jak komuś nie chce, to niech wyraźnie powie, że dziś ma słuch wyłączony. Albo empatię, zrozumienie, tolerancję. To normalne, się wyłączyć. Byle nie udawać lepszego niż się jest. Mnie wk...a w ludziach to pseudozainteresowanie dla cudzych spraw, a w gruncie rzeczy pustka dudni w tle.

      Ty i szarość??? KONIEC ŚWIATA :D

      Usuń
  2. O mamuniu! przyznaję szczerze, że czasami łapię się na tym, że kiedy moja Luna nadaje, to ja kiwam głową i mówię "ja", a tak naprawdę nic nie rozumiem - otrząsam się wtedy szybko i słucham dalej z uwagą :-) Kurtka świetna, sukienka jeszcze piękniejsza, a Twoje twory po prostu zajefajne! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są takie sytuacje, że też uciekam myślami(rodzic też człowiek). Wszystko zależy od tematyki. Jednak zawsze warto mieć uszy na baczność :D

      Usuń
  3. Myślę, że dzieci jak nikt inny wyczuwają ściemę. Ja też lubię rozmowy z młodym, kiedy mogę rzeczywiście słuchać. On to czuje i tyle mi wtedy mówi...
    Kurtka moim zdaniem jakby za duża i z fajnej zgrabnej babki zrobiła kloca. Oddaj ją męzowi, skoro kiedyś wzięłaś od niego dżinsy. ;-)
    Kiecka super.
    I fajnie, że M. nosi zrobione przez Ciebie czapki i szaliki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy w życiu!!! Po pierwsze jest taka jakiej szukałam. Po drugie być może na tych zdjęciach tak wygląda, ale w użyciu taka nie jest i ja się w niej nie czuję klocowato(a to najważniejsze), a wręcz przeciwnie, bardzo lekko. Po trzecie mój mąż nigdy, przenigdy nie ubrałby babskiej, taliowanej kurtki! Tak, ona jest taliowana :P

      Usuń
    2. Nosi, ale najpierw musiałam go trochę poprzekonywać :D

      Usuń
  4. Usłyszeć taki komplement bezcenne . I mnie było w Nieco innej wersji
    -Ala porozmowiaj o tym z tatą
    -Nie , wole z Tobą bo tata gapi sie tylko w tableta :/:/:/
    Konfrontujące.
    Fajna czapa , moja sie rozwlekła :(:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im starszy ten mój syn, tym więcej tematów się pojawia i to jest niezwykle, niezwykle inspirujące i pouczające. A ze mną lubią gadać nawet jego koledzy :D
      Rozwlekła się? Może prałaś w niesprzyjającej temperaturze? Moje wszystkie jakoś się trzymają....

      Usuń
    2. Jeszczem nie prała ".....i mam koncepcje zeby w groacej wyprac co by sie zbiegła ;)

      Usuń
    3. Może pomoże, oby! Ale generalnie dobrze robić za małe czapki :D Ale jak robię komuś na odległość, to wiesz... Ktoś dostanie i powie "coś mi tu zrobiła, za małą czapkę???", a wszelkie moje tłumaczenie, że "tak trzeba" możnaby odebrać za tłumaczenie się z fuszerki.

      Usuń
    4. To po cichu ci powiem, ze byla od początku troche ze luźna, wiec do rozwleczenie niewiele potrzebowała ;) ale taki urok robótek ręcznych ,że splot sie musi uleżeć
      I zgadzam sie, na odleglosc czape trudno dopasowac :):)

      Usuń
    5. Oj, to trza było pisać, przysłać, przerobiłabym! Teraz też - przyślij, zrobię mniejszą, nie ma problemu :) :)

      Usuń
  5. Wzruszłam się!! Serio! Kurcze Gościu jest dla mnie świetny!! To jest najgorsze gdy postanowisz z kimś pogadać nawet się zwierzyć a on i tak ma to w d...no najgorzej mieć problem to człowiek czuje się totalnie osamotniony i taki tyci maleńki i nieważny! Fajnie że macie siebie to ogromna wartość.
    Puchata jesteś wspaniale normalnie bym Cię wyściskała:) Tak więc uściski dla Ciebie i dla Fajnego Faceta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polubiłabyś mojego syna. On ma tyle empati, że aż za dużo. I szybko wybacza, zapomina doznane krzywdy. Albo idą one na dalszy plan. Uczę się od niego wszystkiego od nowa :)
      No. Tak jest. Ale ja wyczuwam fałsz w ludziach i wiem, kiedy mają mnie w dupie. I na pytanie od takich ludzi "co u mnie słychać" zawsze mówię, że super. A z problemami i tak muszę się sama rozprawić. Z tymi co w głowie.
      W takim puchatku mięknę wewnętrznie :D

      Usuń
  6. Ha!! No pewnie bym polubiła:) Wyczuwam w nim bratnią duszę;) Też potrafię dużo wybaczyć, zapomnieć ale jak powiem basta to już jest po wszystkim. Koniec oznacza koniec bez odwołania.Takiej fałszywiźnie to tylko jedna odpowiedź się należy hehe;) Wiadomo jaka ale przecież my jesteśmy kulturalne kobiety i takich brzydkich słów nie używamy;);)

    OdpowiedzUsuń
  7. uwielbiam takie kurtki - mój ulubiony stajl :)
    mam niestety puchową, choć też mnie brzydzi. ale ciepła jest, skubana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bardzo wygodny! Ja już kilka lat nie miałam zwykłej kurtki. Znudziły mnie i zmęczyły zimowe płaszcze, musiałam mieć coś zwykłego na co dzień, bez kombinowania. :)

      Na widok piór i puchu dostaję dreszczy, brrr.

      Usuń
  8. Takie słowa od nastoletniego syna to naprawdę bezcenne. Życzę sobie w przyszłości takiej relacji z moją na razie malutką młodzieżą.
    Najważniejsze to traktować dzieci jak ludzi, bo dzieciństwo to już życie, a nie tylko przygotowanie do niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Tobie też życzę :)
      Tak. Idealnie to ujęłaś!

      Usuń
  9. Takie Słowa to jest miód na serce matki. I nie tylko matki. Człowieka. A wiesz Sivko.... święte słowa wypowiedziało Twoje dziecko. Niewielu słucha.
    Posłużę się jeśli pozwolisz jednym z moich ulubionych cytatów (z pamięci nie będę ryzykować): "Niewielu jest ludzi, którzy się interesują tym, co kto inny myśli albo co ma do powiedzenia. W najlepszym razie słuchają cię, żebyś ty potem musiał ich wysłuchać. I wszyscy nawzajem wciskają sobie tony kitu. Czasami trafi się ktoś, kto wygląda, jakby słuchał, ale w końcu się wydaje, że tylko czai się na jedno twoje słowo, takie, od którego będzie mógł się odbić z własną opowieścią."
    William Wharton (z książki Ptasiek)
    Życie normalnie!
    A puchówka w każdej szafie być musi. Czapa pięęęękna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewielu. A najgorsze, że ci co słuchali, nauczyli się niesłuchać od tych co zawsze niesłuchali. Ja zaczęłam stosować taką metodę w stosunku do tych, którzy tylko nadają na swoje niedole, bez odbioru. To małostkowe, wiem :( Ale czasem już nie dawałam rady cudzego ciężaru udźwignąć.
      Znam, znam ten tekst. Kiedyś daaawno temu go sobie nawet zapisałam w takim specjalnym cytatowym zeszycie, który gdzieś mi się schował. Muszę poszukać!!!
      Dzięki :*

      Usuń
  10. Świetnie, super... Tak? Mam ostatnio kryzys w przepływie informacji, ale dlatego, że jestem zmęczona, wymagam od innych ludzi cudów i artystycznych akrobacji, a dodatkowo jestem przy tym szalenie niecierpliwa. Aż się nie dziwię, że nikt nie chce słuchać.
    Nie posiadam kurtki puchowej, nigdy nie posiadałam, rękami i nogami się zapieram, bo takie okrycia wierzchnie zawsze na myśl przywodzą mi ludzika Michelin, którego nie uważam, za najprzystojniejszego.
    Wolę Kubusia Puchatka bez kalesonów, niż lalki-trupki z Monster High.
    Pierścienie fajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Ty, plastyki w szkole uczysz??? :D :D

      Ee, od razu Michellin. A z resztą, chociażby nawet, to mi to nie przeszkadza. Czuję się wolna i dogrzana :D

      Usuń
  11. Pewnie, kopiuj zdjęcie! Jak coś to daj znać, a prześlę Ci w większej rozdzieczości:) Muszę zrobić zdjęcie z kominem też, ale część zimowych rzeczy utknęła gdzieś na strychu i jeszcze nie udało mi się ich odnaleźć;p Tajemniczo zaginęła też moja ulubiona robocza kurtka więc to daje pojęcie co się na strychu dzieje;p
    Fajny komplement, ale świadczy o czymś jeszcze fajniejszym, dobrej relacji. Też bym tak kiedyś chciała:)
    Te puchate kurtki zwracają uwagę i wydają mi się szalenie ciepłe, a przy tym lekkie ale jakoś nie mogę się do nich przekonać... choć u Ciebie wygląda fajnie, tak bezkompromisowo (nie wiem czemu przyszło mi takie słowo do głowy, ale skoro przyszło i nie chce się odczepić, to coś znaczy;).
    A Puchatek z majtkami czy bez był ładną bajką, bo rysowaną, w pięknym, klasycznym 2D. Ciekawa jestem czy teraz takie jeszcze powstają, ale coś czuję, że jeśli już to jest to bardzo niszowa sprawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) :) :)
      Ja się cośbardzo chce, to się będzie mieć ;)
      Ostatnio przeczytałam takie zdanie, że dziecko jest jak pudełko; nie da się wyciągnąć czegoś, czego się nie schowało. Więc ja staram się od samego początku pchać do tego pudła różna takie "gadżety" .

      Tęsknię do "płaskich" bajek! Czasem sobie oglądam na YT różne starocie i łezka się w oku kręci.

      Usuń
  12. Ładne zdjęcia i ładna puchówka. Jak zwykle fajnie u Ciebie. A radnym życzymy tyle rozsądku ile ma Kubuś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo dziękuję :) :)
      Zdecydowanie przydałby się. Nie wiadomo(?) już, kto jest bardziej zwierzątkiem o bardzo małym rozumku ;)

      Usuń
  13. dzieci na kilometr czują fałsz! swietny komplement od własnego syna - bezcenny, możesz byc z siebie dumna, swietnie zdałaś egzamin z bycia mamą, bez ściemy! wspaniałe zdjęcia, jesteście faini ludzie, z jajem, a Puchatka, rzeczywiście - nie czepiać się. Fajny gość! bez względu na to czy nosi majtochy czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem dumna z niego, nie z siebie :) :)

      Usuń
  14. Twój syn to mądry chłopak:)))obydwoje wyglądacie super:)))świetna kurtka:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Wspaniale słowa usłyszałaś. Ja się staram słuchać i rozmawiać, choć chyba najtrudniej jest w tym okresie naście lat - zobaczymy jak to będzie.
    Kurtki-puchatki dobre na zimę, ciepłe, ale wyglądowo mi się nie podobają, też mam, ale nie lubię. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dlatego postanowiłam się nimi podzielić. Staram się być optymistką w tym temacie. Zobaczymy :) :)

      Kurtka - no cóż, chyba weszłam w taką fazę, że najważniejsza dla mnie jest wygoda i komfort. Ponoć po 40 to normalka :D

      Usuń
  16. Kiedyś sobie powiedziałam, że będę matką słuchającą i wspierającą. Mam nadzieję, że usłyszę podobne słowa od mojego dziecka, to byłaby największa dla mnie nagroda. W ogóle, co za relacja wymarzona pomiędzy matką a synem, rozmowa, akceptacja i zaufanie, zbudować więź taką, to cięzka praca rodzica. Tylko Ci pogratulować.

    Przynajmniej będzie Ci ciepło i wygodnie/.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sobie powiedziałam. Różnie bywa. Wspieram i słucham. Ale też wymagam i opierniczam :D
      Usłyszysz, jestem pewna :) Od samego początku matkowania mam łatwo - po prostu daję dziecku wszystko to, czego nie dostałam. To wszystko wcale nie jest takie trudne, wystarczy kochać i często to dziecku mówić i opiekować się nim. Dzieci bardzo nas rodziców kochają, czasem bardziej niż na to zasługujemy. Nie wolno tego spierniczyć. A z resztą, jak się spierniczy, to się za to zapłaci. Karma :)

      Usuń
  17. Kurtki oboje macie świetne. Podoba mi się też czapa i szal( komin) młodego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Młody ma już drugi rok swoją, dostał od ciotki. Jest przerewelacyjna, właściwie to dwie kurtki w jednym. Komin mu pożyczyłam swój, ale już z nim został. :D

      Usuń
  18. Usłyszeć takie słowa od swojego dziecka, to największa nagroda za trudy macierzyństwa ;). Mam nadzieje, że i ja sprawdzę się w tej roli!!!
    Kubuś Puchatek, to po Reksiu i Kocie Filemonie, ulubiony bohater kreskówkowy Zosi!!! Zosi nie przeszkadza, że pluszak nie ma majtek (choć Reksio parę razy miał, jak sobie przypominam :)).
    Kurtka fajna, ciepła na pewno!!! a gdzie Ty Sivka jeździsz na sieciówkowe zakupy???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, kopara opada, a skrzydła rosną :) :) Już się sprawdzasz!
      Dla dzieciaków takie pierdoły nie mają znaczenia. Co tam majty. Ja nie wiem...przecież Kubuś nie chodzi z fujarą, za przeproszeniem, dyndającą prowokująco. O czym ci radni rozmyślają! ;D

      Usuń
    2. A na zakupy sieciówkowe najczęściej(raz na miesiąc) wpadam do Plejady w Sosnowcu(zawsze mi się myli czy to jeszcze Dąbrowa czy już Sosnowiec :D). Czasem do FashionHouse. Kurtkę właśnie tam kupiłam. Przy okazji kupowania młodemu plecaka do szkoły. Czasami jeszcze do Pogori zaglądam, ale już daaaawno tam nie byłam.

      Usuń
  19. Masz mądrego syna ale sama się do tego przyczyniłas :-) to ze lubi z Tobą rozmawiać, w szerokim tego słowa znaczeniu, to najpiękniejsze podziękowanie i mocny fundament na przyszłość. Podoba mi sie puchatek ale jeszcze ta sukienka :-) pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo czasu i bycia razem. Dla mnie to było bardzo ważne, kiedy był malutki. I teraz "mam za swoje" :D
      To ja mu często dziękuję, bo to moje paliwo napędowe. Uściski dla Ciebie :)

      Usuń
  20. Kurtka pseudopuchowa (bezpierzowa) jest tym fajniejsza im bardziej napompowana, takie moje zdanie;) Takze idac tym tropem - Twoja jest baaardzo fajna;) Lubie takie niekrepujace i cieple ubrania wierzchnie - zima zwlaszcza. U nas jeszcze zimy zimnej nie ma - wiec moja puchowka czeka na swoja kolej w szafie.
    Ojej, mi sie przypomnialo wlasnie, ze niedawno cos slyszalam na jakims niemieckojezycznym kanale telewizyjnym o tym Puchatku!!! Gadali cos wlasnie, ze w Polsce kogos tam bulwersuje brak misiowych gaci;) Takze aferta puchatkowa nie jest jedynie lokalna, ale miedzynarodowa!!!
    A uslyszec cos TAKIEGO z ust dziecia wlasnego - najwieksza nagroda za trudy macierzystwa... Gratulacje SuperMamo;)
    Usciski. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pompiate ciuchy są super :D U nas ziiimno, mrozik. W takim kurtalonie mogę się szybko i sprawnie poruszać, docieplona. Jak ją tylko przymierzyłam, to poczułam, jak mi było brak takiego odzienia wierzchniego!
      Śmiali się po Europie z nas... Obciach, jak nie wiem... Wzieliby się za konkretne problemy do rozwiązania, mało to tego? A im się na oglądanie bajek zbiera i analizę...

      Usuń
  21. Tak SUPERMAMA, Ania z ust mi to wyjęła, pewnie że usłyszeć takie słowa od swojej pociechy, bezcenne, ale jak to dowartościowuje....:))
    Puchówka bez puchu, naprawdę fajna, ja szukam i znaleźć nie mogę, w każdej przymierzonej jak ludzik Michelin-a wyglądam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daaajcież spokój z tą supermamą... Wiecie, jak jest, człowiek-matka nie raz z nerw wyjdzie. :) :)

      Byłam pewna,że nie znajdę takiej kurtki, jakbym chciała. Ata była chyba drugą jaką przymierzyłam. I bingo!

      Usuń
    2. Pewnie że wyjdzie, ale "takie" słowa o czymś świadczą :-D
      Miałaś farta, ja mierze i nic :-(

      Usuń
  22. Jak dla mnie wyglądasz fajnie, tak jak ja sama lubię :))) a kurtka ma talię ja to widzę...Syna masz mądrego, za parę lat to zaowocuje... przypomniałaś mi jak to u mnie kiedyś było.. bo wiesz mój teraz dorosły już jakby ale nadal nam się zdarza prowadzić długie rozmowy ;) na viber teraz, a czasem fajnie nawet nam się milczy wiedząc, że drugie jest po drugiej stronie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Marzenko! Ma talię, ma. Lubię takie taliowane, ale nie obcisłe, żeby jakiś sweter pod spód bezproblemowo wcisnąć :D
      Jak mój syn był dzidziusiem, to się zastanawiałam, ja to jest mieć dziecko nastoletnie. Teraz, jak to jest mieć dorosłego syna. Tymczasem wszystko się staje tak naturalnie, szybko... :) :)

      Usuń
  23. Wspaniałego masz syna i to w dużym stopniu Twoja zasługa. To co usłyszałaś jest nagrodą za czas i uwagę jaką mu poświęcasz.
    Fajna puchowa kurtka. W podobnej chadzam na zakupy.
    A co do Kubusia Puchatka, szkoda gadać, .. na głupotę nie ma rady.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Mam wrażenie że im dalej w las, tym lepiej :)
      No właśnie, na zakupy. Ja też :D

      Usuń
  24. Świetna sukienka :) A z dziećmi fakt nie ma ściemy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Oj nie ma, przejrzą na wylot, aż czasem strach i głupio.

      Usuń
  25. Już kiedyś Ci pisałam, że masz mądrego i wspaniałego syna... i nawzajem...
    Taaak to ważne, bardzo ważne, by nasze relacje z dziećmi były właśnie takie. Słyszeć ich potrzeby, znać ich problemy, wspierać i mądrze pomagać, jak trzeba skarcić. I kochać, mocno kochac!!! W końcu kto ma ich tego nauczyć, jak nie my...
    Świetne z Was Puchatki, a Kubusia uwielbiały moje dzieci, ja także... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak..który też potrafi być niemiły, czepliwy i marudny. Jak to człowiek :)
      Basiu, jesteś moim matkowym guru!!!

      Usuń
    2. Właśnie, jak to człowiek, który ma prawo do błędów...
      Aż się zarumieniłam... Takie słowa, miód na duszę :)

      Usuń
  26. sukienka ciekawska - a Syn - doceniający -
    i to najważniejsze, moja latorośl czasem też
    lubi pobyć ze mną, czasem jestem dla Niej
    jak niekumaty dinuś ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza :) :)