U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

sobota, 18 października 2014

Koper z Biedronki

 Rzadziej teraz korzystam z biblioteki, częściej nabywam książki drogą kupna. Do niedawna narzekano, że książki są drogie i tym tłumaczono żałośnie niski poziom czytelnictwa w naszej "kulturalnej" ojczyźnie. Wg mnie to nie jest prawda. Są tańsze niż buty, torebki, pierdoły, od których oleju w głowie nie przybywa... A od poczytania jest szansa, że i owszem, przybędzie :)


 Biedronka mnie ostatnio zaskakuje ciekawymi książkami w ofercie. Sławomir Koper "Afery i skandale Drugiej Rzeczypospolitej" i "Życie prywatne elit Drugiej Rzeczypospolitej". Kupiłam. Czytam. Wybieram sobie rozdziały, zupełnie nie po kolei. Jestem ciekawa tamtych czasów (zauważam analogie z obecnymi). Gdyby się dało przejechać wehikułem czasu, tam odbyłabym swą pierwszą podróż :)


 Biedronka zaskoczyła też pozytywnie lekturami. Cena ok 6 i 8 zł (w zależności czy do szkoły podstawowej, czy starszych klas). Ambiwalentne uczucia miałam, fakt. Że nie ceni się czytelnictwa. Ale że jednak zachęca się taniością do nabycia. 


 A teraz łapka w górę kto co teraz, ostatnio czyta(ł). Mam nadzieję, że nie tylko blogowe posty :)

64 komentarze:

  1. Christopher Moore Blazen:) Przedtem iberystyka wiec musialam sobie odsapnac;) Zyje bez tv ale nie wyobrazam sobie zycia bez ksiazek! Na te Twoje tez mialam chetke;) Fajnie migasz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj sobie Baranka Moora to padniesz albo Brudną robotę :) Popieprzone na maxa!

      Usuń
    2. Poszukałam w necie. Chcę to!!! Dzięki :):):)

      Usuń
  2. Czytam, czytam. dwie pierwsze pozycje były za 8 zeta w Carrefour. Tylko już nie mam miejsca w mieszkaniu i raczej wypozyczam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Biedro po 13coś. Jeszcze kupiłam inne, ale "o tem potem" :D

      Usuń
  3. To teraz żałuje ze nie mogę polecieć do Biedronki ;)
    Ja Blaszany Bębenek teraz , a niedawno Rosja Carów i Rosja Bolszewików ... Tak w temacie twoich wschodnich wojaży ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja od 10 lat nie mam telewizora w domu ;)

      Usuń
    2. "Blaszany bębenek" dostałam 20 lat temu, po drodze na kilka lat mi zaginął (ale wrócił). Film też lubię :)
      "Rosja Carów"!!!! Oglądałam niedawno kilkugodzinny film na YT. Świetnie przedstawiony tematt, nie wiedziałam,że jest książka. Bez poznania histori Rosji nie da rady pojąć tego kraju, mentalności ludzi, kształtowanej od wieków. Warto by było, żebyśmy właśnie my, sąsiedzi, troszkę bardziej chcieli się z tym zapoznać. Może nie byłoby tylu animozji. Jestem bardzo na wschód ostatnimi czasy, laty. :D

      Usuń
    3. Mnie tez , przynajmniej literacko . Pozycja Pipes'a warta uwagi , zwłaszcza ze stawia on właśnie tezę , ze trudno zrozumieć mentalnosc Rosjan , bez znajomosci historii , i w jakis sposob tłumaczy czemu taki Putin ma tam tyle szacunku ;) i władzy . Polecam .

      Usuń
    4. Ja rowniez duzo czytalam o carskiej rosji i mimo tego nie jestem na tak na wschod, bo uwazam ze dzisiejszej Rosji daleko do tamtych ludzi, trudno zreszta oceniac nam tamte czasy, bo musimy zdac sie na opine piszacych, a''car''Putin ....chyba nie klekaja juz przed nim jak sie pojawi?? nie wiem rowniez czy chcialabym sie tam wybrac w czasowa podroz, ale chetnie czytam, bo che zrozumiec. Masz Siwucha moze linka na yutuba z carska rosja???

      Usuń
    5. Isabella:Źle zrozumiałaś, nie chodzi o to, że jestem na "'tak" dla Rosji, w sensie popierania tego systemu, rządów Pytina!!!! Mnie interesuje historia i zrozumienie o co chodzi z tym poparciem dla niego itd. Między innymi. Poza tym pisząc Wschód mam na mysli tereny Ukrainy, Litwy, tam gdzie jeździłam latem ostatnim i przeszłym. Do tego Rumunia, Bałkany. W Rosji marzy mi się ujrzenie Syberi. Ale nie wiem, czy jestem na tyle odporna. A podróż w czasie odbyć chciałabym, jak zaznaczyłam, w czasy Drugiej Rzeczypospolitej. Młoda Polska. :)

      Usuń

    6. Tu film:
      https://www.youtube.com/watch?v=xEPYFGYIq4k

      Usuń
  4. Jak mawiał ksiądz z któregoś filmu - czasy są zawsze inne, a jakby takie same. Też to dostrzegam. Myślę sobie, że czasy są nie na osi, tylko na kole raczej:) Czytam, czytam! (ostatnio wciąż w klimatach skandynawskich kryminałów). I oglądam. I wszystko po trochu:)
    Ale masz mega narzutę na łóżko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KOCem chwaliłam się tu:
      http://sivka-malaszafa.blogspot.com/2014/10/koczowisko.html

      :D

      Usuń
    2. Oj, taka rzecz mi umknęła! To zpowodu rozjazdów...
      A powiedz ile waży i czy dobrze się do pralki mieści, bo ja od dawna o takiej narzucie marzę, tylko mnie strach powstrzymuje, że sie narobię, a potem nie dam sobie rady z obsługą;)

      Usuń
    3. Ile waży to nie wiem, nie mam wagi:) Prałam raz ręcznie zaraz po zrobieniu(tzn namoczyłam w misce bez tarcia, pocierania :D), a żeby się ciut zwiększył suszyłam na wisząco :D Myślę, że do pralki się zmieści. Ale mam stracha przed praniem w pralce, że się zmechaci, że zeszmacieje - robiłam ze zwykłego akrylu, jakość przeciętna. Na razie wszystko jest ok...

      Usuń
  5. Ja duzo slucham natomiast, ale nic madrego, takie tam sensacje, kriminaly no i ostatnio czytalam jak nie dac zjesc sie drozdzakom. Buzka

    OdpowiedzUsuń
  6. Pana Kopra też ostatecznie zakupiłam w biedronkowej promocji, ale czekają teraz w kolejce, a ta jest dość długa, bo pozycji do przeczytania przybywa, a czasu jakby mniej, i w tempie 20-50 stron przed snem za wiele w ciągu miesiąca nie przeczytam.
    A co teraz czytam? Skończyłam zbiór opowiadań "Jest legendą" i zaczęłam druga część "Piątej Fali". Nic ambitnego, ale za to jak przyjemnie się czytającego:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, z czasem krucho. Ja czytam dwie, trzy książki jednocześnie, kolejne czekają, w tempie ślimaczym, bo zawsze tyle innych spraw do ogarnięcia. Ale przed snem choćby kilka kartek obowiązkowo :) Czasem nawet o 6.00 rano się uda przed wstaniem z łóżka.

      Usuń
  7. Ja się przyznam, że czytam nawet codziennie, ale książki dla dzieci... Podszkoliłam już mocno swoją wiedzę o dinozaurach oraz świecie prehistorycznym, zjawiskach naturalnych itd. Z tych niektórych książek naprawdę można się czegoś dowiedzieć ciekawego, o wielu rzeczach nie wiedziałam, albo zapomniałam. Syn nie lubi typowych bajek, tylko książki takie o świecie, historii, jak coś działa.
    Na inne ostatnio brak czasu, nad czym ubolewam. Jak syn się nauczy sam czytać, to wtedy nadrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no tak :D
      Też przez to przechodziłam z moim synem. Dinozaury zostały sczytane do cna, potem wszelakie inne enyklopedie tematyczne. Aż sam zaczął czytać, a mamuśka może zająć się swoimi lekturami. Czego i Tobie życzę :D

      Usuń
  8. Sivka!! Jaką ty masz fajną chatę!!! Te łoże!! Ależ mi się podoba:)
    Ja czytam teraz E. Baniewicz "GAJOS ( ten Gajos, nie Pedros:), kupiłam w zwykłej księgarni na Walentynki mężowi (to dobry pretekst, by wydać trochę kasy w szczytnym celu:), najpierw czytał on, teraz ja. Wciągnęła mnie bardzo.
    A syn właśnie przyjechał i chwali się książką z przepisami Gordona Ramseya. Jest moc:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardziej adekwatne byłoby chacinininkę. Miniprzestrzeń. Miło mi, że sie Tobie Izo podoba :) :)

      Gajosa jako aktora bardzo lubię, jak dorwę tę książką, przeczytam!

      Usuń
  9. Dzisiaj znowu wyszłam z "Biedry" z kolejnymi książkami, tym razem Plebanek "Bokserka" i Karpowicza "Ości". A weszłam tylko po buraki. No cóż, lubię książki i to bardzo. Nie tylko kupować, ale przede wszystkim czytać. Nie ma takiej możliwości, żeby zmęczenie, lub brak czasu uniemożliwiło przeczytanie paru stron. Nie mówiąc o tym, że zawsze , wychodząc z domu w torbie mam książkę. A nuż będzie chwila na poczytanie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wzięłam "Ości", zaczynam czytać, jest dobrze. :) :)
      Zdecydowanie nie tylko kupować, ale czytać. Chociaż znam takich(ale już nie utrzymuję kontaktu),którzy kupowali książki do stania na regale i robienia z właścicieli oczytanych intelektualistów. :( :(

      Usuń
  10. A ja ostatnio czytam Sekrety PRLu:)))co do biedronki to faktycznie fajne książki mają:)))moja córka chętnie kupuje,ja staram się przeczytać to co już mamy:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. KOCHAM CZYTAC!!!! I jest to moje zboczenie zawodowe, bo jestem po polonistyce. Uwielbiam lekture wartosciowa, zmuszajaca do myslenia. Lubuje sie w klasyce polskiej i rosyjskiej. Seria o 20.leciu bardzo mnie neci, ale w UK, gdzie mieszkam, jest niestety dosc droga. Obecnie jestem zafascynowana tematyka niewolnictwa klimatem amerykanskiego poludnia. Polknelam 'Przeminelo z wiatrem', prawie wszystko Toni Morrison a teraz czekam na przybycie 'Zabic drozda'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie jestem po polonistyce, ale książki są ze mną od zawsze, zawsze, zawsze. Przez nocne czytanie pod kołdrą taka jestem teraz ślepa. Do klasyki polskiej się wraca, rosyjską odkrywa. To są całe połacie terenów do odkrywania. W tej seri S. Kopera są jeszcze inne równie ciekawe pozycje, ale w mojej Biedro już (albo wcale) nie było. Będę polowała, może w bibliotece. Bo temat bardzo dobrze podany, typowo jak na historyka, obiektywnie, bez stronniczości. Tak jak lubię :) "Przeminęło z wiatrem" czytałam wiele lat temu, chyba jeszcze jako nastolatka. Klimaty amerykańskie też są mi nieobojętne :):)

      Usuń
  12. P.S. Zapomnialam dodac: masz niesamowicie klimatyczny kacik do czytania! Wspaniale loze i sciana nad nim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kącik to jest moje centrum dowodzenia, pracy, robótkowania, czytania i podejmowania gości. No i spania :D

      Usuń
    2. Nic wiec dziwnego, ze robotkowanie tak Ci swietnie wychodzi;) W tak przytulnym kaciku mozna sie zasiedziec...

      Usuń
    3. Uwiebiam się tu zasiadywać :D

      Usuń
  13. Wlaśnie jadę sobie autobusem , a książka na kolanach -;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Lektura z opracowaniem to zło! Ale takim samym złem jest szablonowe opracowywanie lektur na lekcjach w szkole. Bezduszność i zabójstwo arcydzieł. Cały system nauczania jest złem. Uczy bezmyślności, zamiast dawać narzędzia potrzebne do samodzielnej analizy. Jestem wojującym przeciwnikiem zamykania jakichkolwiek zabytków kultury w szklanych trumnach.
    I brzydkie są te wydania. Jak można tak brzydko wydać "Sklepy cynamonowe"? Jedyną zaletą jest właśnie cena.

    Urlop spędziłam z przyjaciółką, która jest wielką miłośniczką Williama Whartona. Postanowiłam w imię przyjaźni dać drugą szanę "Domowi na Sekwanie" i bardzo się ostatnio męczę.

    A chata i łoże, jak już ktoś wyżej zauważył, bardzo fajne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zwracam uwagi na opracowanie, nawet nie umiem wyciągnąć z niego korzyści. Liczy się tekst i treść. Dlatego też nie bulwersuje mnie wydanie czy brzydkie, czy ładne... Takie pojęcia w ogóle nie dla mnie, bo mam gust w większości rzeczy wypaczony. Książęk po okładce i wydaniu nie oceniam. Mogłabym czytać nawet przepisywane ręcznie :D
      Co do systemu nauczania, szkolnictwa itp, to wyznam szczerze że szkołę rzuciłam jako 17latka i wróciłam ją skończyć po 25roku życia, tylko li wyłącznie dla papierka. Lub ewentualnie otwarcia sobie drogi ku kolejnej przygodzie :)

      Usuń
    2. Masz racje, mowiac o brzydkich wydaniach i wydaniach z opracowaniem. Te ostatnie to prawdziwa plaga. Ostatnio poluje na polska klasyke, ale w ladnym wydaniu,bez dolaczonego opracowania, z czcionka, ktorej nie trzeba czytac przez lupe. Niestety, malo takich wydan.

      Usuń
  15. A ja nie kupuję, tylko wypożyczam. Kiedyś bardzo dużo kupowałam książek, ale przy przeprowadzkach to się nie sprawdza, wręcz przeszkadza, nie mam swojego miejsca, gdzie mogłabym magazynować. Nie odczuwam potrzeby, by je gromadzić. Wyłączność stanowią u mnie słowniki i książki do nauki j. obcych.
    Fajny klimacik Twojego gniazdka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to. Ja od jakiegoś czasu kupuję, bo czasem miałam ochotę wrócić do książki i okazywało się, że była z biblioteki, albo czyjaś i już oddana. Mam kilka takich, które gdzieś kiedyś się pojawiły żeby coś mi otworzyć, pomóc - i zniknęły. A tęsknię :) :) :) No i kwestia tego posiadania swojego miejsca, bardzo ważna.

      Usuń
    2. Mam takie "zboczenie", że czytam tylko i wyłącznie własne książki. Muszę mieć przeczytaną książkę w domu, kiedy przypomni mi się jakaś scena albo sytuacja z książki mam mus natychmiastowego doczytania :)
      nie mówiąc o kolejnym czytaniu ulubionych pozycji.
      Przy jakimś wyzwaniu czytelniczym odkryłam zakupy w Allegro. Bajka. Ostatnio trafiłam antykwariat z darmowymi prawie książkami, za 18 KIK-ów zapłaciłam 50 zł z przesyłką.
      Moje odkrycie - Mika Waltari i nie mówię o Egipcjaninie Sinuhe, rewelacyjny pisarz , polecam.

      Usuń
    3. Znam Egipcjanina, mam nawet. Czytałam wiele lat temu, to było odkrycie, fakt :) :) Dzięki za komentarz! :)

      Usuń
  16. Piękny masz wystrój do czytania...

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyznam rację, że Biedronka czasami zaskakuje swoją ofertą książkową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe jak długo. Póki co trzeba skorzystać :)

      Usuń
  18. Czytac, czytac ile wlezie!!!! Uwielbiam. Teraz z braku mozliwosci i czasu wiecej "slucham" audiobookow... niestety:( Kopra nie czytalam, bo Biedronku ci u mnie brak:(
    A Ty masz bardzo stylowa czytelnie;) Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuchanie też jest super, można się oddać pracom ręcznym! :D
      Dziękuję :)

      Usuń
  19. Przyznam szczerze, że tytuł Twojego posta wywołał we mnie inne skojarzenia :P i mieszane uczucia, a tu się okazało, że o książki chodzi! :D ja czytam namiętnie co wpadnie w mi w łapki ;) ostatnio greya, choć drugą częśc zaczynam już męczyć bo zaczyna być nudno :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Tytuł posta został użyty z premedytacją i miał za zadanie specjalne wywołać bardziej prozaiczne skojarzenie :P

      Usuń
  20. Mnie ostatnio wzięło na Fryderyka Forsytha, ponownie przeczytałam "Trzeciego bliźniaka" i "Ikonę", muszę poszukać u mnie w Biedronce bo te pozycje o II Rzeczypospolitej to by mi się przydały choć mogę też poszukać na półkach u córki, ona jako historyk lubi takie pozycje. Ja ostatnio mało na blogu, za dużo komputera w pracy, oczy mi wysiadają...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyka sensacji :)
      Czytałam "Trzeciego..." dawno temu...
      Ja też mało, odechciewa mi się :)

      Usuń
  21. O książkach myślę, jak w chińskim przysłowiu: Kiedy czytam nową, to tak jakbym zyskiwała nowego przyjaciela, a kiedy wracam do przeczytanej kiedyś, to tak jakbym spotkała się ze starym przyjacielem.
    U mnie czasu wolnego baaardzo mało, ale teraz na tapecie: " Katarzyna Wielka" Ewy Stachniak.
    Myślę... Odpiszę, cierpliwości...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest jak mówi przysłowie :) Książki są lepsze od ludzi czasami.
      O, sprawdziłam ten tytuł, poczytałabym!
      Luz Basiu, jestem cierpliwa :)

      Usuń
  22. Kiedyś kupowałam w arsenale księgarnia z tanimi książkami, teraz zazwyczaj na giełdzie staroci lub biblioteka:) W Biedrze nie kupuje książek, bo nie robię tam zakupów, bo mi nie po drodze:) A kącik Twój uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej prowincji Biedronka to jedyny dyskont, ni ma wyboru :D

      Usuń
    2. Ale ja lubię mój brak wyboru :)

      Niewykonalne. Syn mnie nie puści :D i w ogóle.

      Usuń
  23. najbardziej zazdraszczam sypialni gdzie takie fotele i stolik sie mieszcza! bardzo oryginalnie! fajnie zobaczyc cie w twoim wnetrzu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdościć. Nie posiadam sypialni :. To jest główny pokój, nazywany po peerelowsku dużym, w którym musiało się zmiesić sypialniane łoże :D

      Usuń
  24. Fajny masz pokój...taki, że chciałoby się w nim usiąść i poczytać:))
    Ja czytam od zawsze...w kolejce, przy jedzeniu...Ale korzystam namiętnie z biblioteki. Po kilku przeprowadzkach juz wiem, że to książki są najcięższe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu pokoju, sama żem urządzała :D

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)