U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

piątek, 3 października 2014

KOCzowisko

 Robiłam go i robiłam. Od lipca. Z przerwami na inne sprawy i sTwory. Straaaasznie dużo włóczki pożarł, chociaż nie wygląda. Uprałam, wysuszyłam na balkonowej barierce (wiem, zero profeski), rozłożyłam na łożu i czekałam na oklaski. O dziwo mąż sam zwrócił uwagę, że ALE ŁADNE! Koc ma około 190cm/190 cm, zrobiłam szydełkiem, zaczynając od kwadratu babcinego i brnąc dalej i dalej i dalej :D
 Przy okazji poduszki mojego wydziergu. Ta na lewo już się pokazywała. Ta na prawo debiut :)

47 komentarzy:

  1. Jasny gwint ale sTwór!!! Miałaś co robić ale efekt jest super. Lubię takie klimaty i takie poduszki też lubię. Jesteś moim szydełkowym bohaterem!!!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam z totalną przyjemnością i odpoczywając przy tym! :)
      Szydełkowy bohater tymczasem znów działa drutami :D

      Usuń
  2. Bardzo ładnie skomponowałaś kolorki. Teraz nie straszne Ci zimne wieczory. Sama bym taki machnęła, ale niestety mi nie pasuje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj pracochłonne ..... Ale efekt niepowtarzalnosci , bezcenny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ileż to musiało być pracy! Jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  5. o żesz w mordę ! To się nazywa pasja !:) Tyle poświecić czasu ! Pełen podziw kochana!!!!! Przepiękne

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam, że Ci się chce tak dziergać - ileż to pracy i cierpliwości! Fajne to, swego czasu szukałam do kupienia takiego koca, ale poszłam w co innego.

    OdpowiedzUsuń
  7. o matko kochana!!! to musiało pochłonąć kupę godzin pracy!
    STwór wspaniały!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, sporo. Następnym razem będę liczyć :)

      Usuń
  8. No..... to witaj w klubie :) Jesteś następną osobą, która wie, ile to roboty :)Piękny. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to witam :DWiem od dawien dawna, u mnie rędkodzielnictwo z pokolenia na pokolenie przechodzi.

      Usuń
  9. No to teraz jestem naprawde pod ogromnym wrazeniem! Powtorze za szanownym malzonkiem: ...ALE LADNE... Poza tym ma absolutnie niepowtarzalna wartosc czasochlonnosci i pomyslowosci. Wroze temu dzielu WIECZNOSC (w sensie przechodzenia z pokolenia na pokolenie). Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno się szykowałam na zrobienie czegoś podobnego, najpierw miało być na drutach. Ale póki co jest tak. Bardzo się ciesze,że się podoba, jednak człowiekowi miło, jak docenią jego pracę :):):)

      Usuń
  10. Wow, to jest właśnie zacięcie i determinacja. Ja robieniem takiego rękodzieła znudziłabym się pewnie już po dwóch dniach, więc naprawdę zazdroszczę zaangażowania i talentu! :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, dokładnie, zacięcie i determinacja! Ale też odpoczynek dla znerwicowanych. Dlatego chyba tak lubię tę robotę:)))

      Usuń
  11. To koc gigantyczny! Brawa! Za wytrwałość, za kolory, za osiągnięcie! :) A jest wielkie, jeśli nawet męskie oko zauważyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Tak, że chłop zauważył, to byłam w TAKIM szoku :) :)

      Usuń
  12. kawał dobrej roboty! pled wszedł Ci fantastycznie, super kolorystyka! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Bardzo mi miło, że Ci się spodobał :)

      Usuń
  13. Łoooo! Kwadracik babuni wyszedł Tobie zachwycający i .... ogromny! :-) Podoba mi się bardziej, jak pledy z większej ilości takich kwadracików.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwadratos do kwadratu :D Najpierw myślałam,żeby zrobić z kwadracików. Ale po poduszce tą metodą robioną, odechciało mi się. Tak jest lepiej :) :)

      Usuń
  14. Masz cierpliwość i talent, robisz to, co lubisz, brawo...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W wolnych chwilach robię co lubię, fakt :):)

      Usuń
  15. Małżonek zauważył, bystry :) mój mąż nowej kiecki nie zauważył... koc piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiecki, ani że fryzjer był, ani nawet zmian w ustawieniu umeblowania mąż przeważnie nie widzi. Dlatego takam zdziwiona była :):) Dziękuję:*

      Usuń
    2. :)

      kidyś wciągnęłam kieckę, którą noszę od 10 lat

      zobaczył mnie w niej i zabił tekstem:

      o, nowa sukienka, pięknie Ci w niej!

      Usuń
    3. A wiesz, że zazdroszczę tego facetom :) Nie zwracać tak uwagi na WSZYSTKO - jaki to luz musi być...

      Usuń
  16. No, bomba! Wiesz co? teraz jesienia jak kolory rządzą w mojej szafie, zwłaszcza włóczkowe paski i ciapki, to co i rusz myslę o tobie i twoich uroczych "gałgankach" :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przyciągnęłaś wspomnienia swoim wykonaniem, piękna ta kapa, efektowna, bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to świeżynka, nie mam takich wspomnień, chyba dlatego się za to wzięłam :) Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  18. Sivka, ty masz zacięcie i cierpliwość, szacun:)
    Fajny ten koc, naprawdę:) A masz do komplety szklaną rybę, co na telewizorach w latach siedemdziesiątych stała? Tak mi się to razem kojarzy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam raczej tylko pasję :)
      "Niestety" szklanej ryby nie mam, ani szklanej patery z plastikowymi owocami :P U mnie jest na beżowodrewnianie.

      Usuń
  19. Ładne to za mało! Zobaczyłam, zachwyciłam się i tak teraz będę trwać w zachwycie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju, wiesz jak mi się fajnie robi, jak czytam takie pochwały własnej roboty? Dziękuję :) :) :)

      Usuń
  20. Koc jest przepiękny, i jeszcze te podusie!!! Jestem pod wielkim wrażeniem i, cholewka, też tak chcę!!! Ale nie umiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :* To bardzo bardzo bardzo łatwe! Może kiedyś będzie okazja, to Cię nauczę :) :)

      Usuń
  21. SUPER!!! Dużo pracy ale z doświadczenia wiem, że to bardzo miłe i odstresowujące. Sama powinnam sie za taka narzutę zabrać.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
  22. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mnie nie zahipnotyzuje niebezpiecznie :D

      Usuń
  23. Przywołujesz wspomnienia. Takim kocem, pięknie kolorowo - kwadratowym uwielbiałam się otulać, dawno temu u mojej cioci, która chyba i teraz w zaświatach macha drutami i szydełkiem.
    Cudna robota!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)