U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

wtorek, 10 września 2013

Baby blue

  Lubisz jasne sytuacje? To nie ściemniaj. Takie moje przesłanie dla narodu. I mój sweter robiony (nie dla narodu, dla mnie samej) gorącym latem. Pociągnęło mnie w stronę niebieskości. Nie pierwszy to raz. Od dzieciństwa wszak słyszę, że błękitnookim blondynkom do twarzy w tym kolorze. W dawnych-niedawnych czasach przechodziłam prawdziwie niebieski okres. Razem z przyjaciółką urządzałyśmy niebieskie kolacje, do których zasiadałyśmy w niebieskich ubraniach, robiły niebieski makijaż i niebieskie drinki, i kombinowały co upitrasić, żeby było niebiesko :) :) :)  
 
 Wiem, że rękaw 3/4 ma wąskie grono sympatyków - ale ja konsekwentnie tak dziergam, kierując się osobistym upodobaniem. Jeśli mam długi rękaw, i tak go podciągam. Taki nerwowy tik ; )      

56 komentarzy:

  1. Ja niebieski lubię ... Na mojej blondynce niebieskookiej .., więc coś w tym jest . Ja przechodziłam tylko fazy czerni i bràzów i punkowania ;) niekoniecznie w tej kolejności ;)
    To już kolejny sweterek w tym fasonie , był blado żółty ??!!! Mnie się fason podoba .... Choć ja wole za długie rękawy ;))
    5 miesiąc kupuje włóczkę .....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje punkowanie mentalnie nigdy nie minęło :D Był dosyć mocny żółty (na dole bloga jest!)

      Usuń
  2. W niebieskim wyglądam jak topielica, ale niektórym jest ładnie.

    p.S. Ładna kapliczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapliczka zapunktowała kolorem. Bo generalnie nie jestem modląca :D

      Usuń
    2. No wiem, ale kapliczki to taka piękna, polska tradycja. Ludziska same o nie dbają :))

      Usuń
    3. Niektóre ludziska bardziej dbają o kapliczki, niż o ludzi - taki polski katolicyzm, którego się czepiam ile sił w gębie:D

      Usuń
  3. Sivko w niebieskościach Ci pięknie. Sweterek - rewelacja. Kiedyś też namiętnie dziergałam swetry moim dzieciakom, prawie całej rodzinie i znajomym, no i sobie. Kiedyś rzucę fotki. Kapliczka też cudna, uwielbiam takie klimaty no i niebieska! Pozdrawiam Cię i zamykam laptop, bo za 10 minut pędzimy na lotnisko. Do zobaczenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Po mamie mam :) Bawcie się, odpoczywajcie i oglądajcie :)

      Usuń
  4. No i racje masz - w niebieskim Ci anielsko;) A ten Twoj sweterek wybitnie anielski, pieknyy odcien blekitu, a rekawki jak skrzydelka...;))) Ja rekaw lubie pod kazda postacia i dlugoscia, a 3/4 kojarze wlasnie z Toba.
    Ale oprocz seterka widze tez cudne dziny i jakas oryginalna bransoletke - byla juz? Jak nie, prosze o zblizenie:)
    Pozdrawiam. ANka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anielsko, ha ha(z moim czarnym charakterem :D) Spodnie były wiele razy, pierwszy tu http://sivka-malaszafa.blogspot.com/2012/10/czarny-charakter.html, albo tu: http://sivka-malaszafa.blogspot.com/2013/05/mam-pomysa-sakiewka.html,a baranso jest z Krymu, zbliżenie tu http://sivka-malaszafa.blogspot.com/2013/08/azowskie-i-sivasz.html

      Usuń
  5. o tak , blondynkom idealne pasuje ten odcień niebieskiego . Śliczny sweterek, zazdroszczę talentu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam napisać, że teraz niebieski najchętniej z dżinsem, noo i z beżem zakładam:)

      Usuń
  6. Fakt, w niebieskim Ci bardzo ładnie. Przepiękne zdjęcie z kapliczką. Ja też kiedyś dziergałam na potęgę. Tworzyłam coś, czego nikt inny nie miał. Twój sweterek ma śliczny wzór i kolor.
    Pozdrawiam cieplutko:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka idea mi przyświeca - żeby nikt nie miał takiego samego :) :) :)

      Usuń
  7. Jaki piękny ten niebieski! Ten kolor raczej nie gości w mojej szafie, chyba że na klasycznych jeansach - ten sprany błękit bardzo lubię.
    Rzeczywiście bardzo Ci w nim do twarzy, a juz sie przekonałam nieraz, ze jak przychodzi zajawka na jakis kolor, trzeba dac się jej ponieść - mam teorię, że dusza karmi sie kolorami i takie coś oznacza, ze jej brak tego konkretnego składnika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak samo podchodzę do kolorystycznych faz!

      Usuń
  8. BTW co u licha można upichcić na niebiesko? poza curacao, ewentualnie borówkami i modra kapustą (która wcale nie jest niebieska), nie mam niebieskiego pojęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha:)) No i u nas kończyło się na kombinowaniu, bo z tego co pamiętam, nigdy nic niebieskiego nie zjadłyśmy, ale za to niebieskie drinki były, z Bolsa :D

      Usuń
  9. Ja nie mogę 3/4 bo marznę w nadgarstki;) Ale o takiej porze roku jeszcze jest OK:) Jestem miłośniczką dżinsów - niebieskości to moje pierwsze ulubione barwy. Najwygodniejsze i najbezpieczniejsze. Mimo eksperymentów i różnych czasowych upodobań, do niebieskości zawsze wracam jak do domu:)
    Bardzo sympatyczny krój ma Twój sweter, taki przyjazny w robocie. I wzorek fajny wybrałaś! Całość wygląda super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przyjazny, w zasadzie samo się robi, a wzorek - chciałam, żeby było "nie gładko". Dzięki za pochwałę od fachowczyni :D

      Usuń
  10. Sweterek piękny i nadziwić się nie mogę , że jeteś taka utalentowana. Tak jak patrzę na zdjęcia, to z mimiki widać, że jesteś zadowolona ze sweterka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie na ostatniej focie, he he...
      Nie sugeruj się mimiką. Jest wyuczona i wytrenowana blogowo ;)
      Dziękować za te słowa o talencie - myślę, że to za duże słowo.

      Usuń
  11. Świetnie Ci w niebieskim więc jest super...podoba mi się sweterek i właśnie z takimi rękawami, super zdjęcia Sivka...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłaniam sie w podzięce za taką totalną pochwałę:) :)

      Usuń
  12. ale ładniutki odcień niebieskości, pięknie Ci w nim, o umiejętnościach dziergania nie wspomnę, zdolna z Ciebie bestyjka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, ale Tobie to dopiero talentu nie brak! :)

      Usuń
  13. Taka niebieska przy tej ślicznej kapliczce:)))wyglądasz super:)))sweterek bardzo ładny:)))podziwiam talent:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieeedziałam, że w kapliczce będzie konkurencja :D
      Dzięki Reniu, wielkie! :)

      Usuń
  14. OJ, Wow! Ten look jest super! Uwielbiam kolory!!!
    Buziaki- Anna

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacja ten niebieski kolorek! Bardzo lubię ale na kimś. Niby lubię kolory, noszę kolorowe ciuchy, ale nie czuje się dobrze w kolorach, niestety uwielbiam tylko czerń.....A Tobie nie ma co ukrywać cudnie w niebieskim....mimo czarnego charakteru ;-) hahhaha
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie najbardziej kojarzysz się z beżem! Czerń też wielbię, bardzo od zawsze (nooo, od czasów buntowniczych) i często stosuję (zgrywa się z tym charakterem:)))

      Usuń
  16. Dobra, zanim zapomnę - przeczytałam wszystkie posty Twe z wakacji. Dziękuję za ciekawe zdjęcia i opowieści. W tych rejonach jeszcze nie byłam, ale ciągle mam w życiowym planie cały ten Krym! Będę się snuć Bakczysaraju i suchego przestworze oceanu, recytując Wieszcza ;).

    Niebieskie drinki... Smerfne! :)

    Fajny ten sweter. Nawet 3/4, co tam! Też lubię tę długość. Może nie w swetrach, ale w bluzkach owszem. Taka długość dla niezdecydowanych. Na cieplejsze i chłodniejsze dni, haha.
    A robiłaś kiedyś sweter rozpinany, taki dłuższy (niektórzy zwą go kardiganem...). Bo wiesz, szukam swetra idealnego i nie znajduję go... Długi rękaw, rozpinany, taliowany (nie jakiś, kurna, wór), ciepły, w jasnym kolorze (jeszcze nie wymyśliłam jakim, ale raczej jakiś beż, ecru...). Masz na podorędziu jakiś wzór? Dałabyś radę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez Wieszcza sie nie obyło:D

      Czy dałabym radę... Hm, to będzie trudna i długa odpowiedź :D Bo nie chodzi o to, czy dałabym, czy nie, ale o to, że nie robię na zamówienie dużych form (jedynie łańcuchy, czapki i szaliki). Z przyczyn kilku. Pisałam o tym tutaj, między innymi odmawiając przyjęcia takiego zamówienia. Po pierwsze - to droga impreza. Bo pracochłonna i długoprocesowa. Po drugie - robić coś komuś na odległość bez mierzenia, możliwoście poprawki na bieżąco w trakcie roboty, to nie takie hop siup. Po trzecie najważniejsze - dziergam tylko wg swoich pomysłów, często zmieniając koncepcję w trakcie. Bo nie lubię się trzymać wzorów, reguł itp. Lubię wolność:D Dzieganie to ma być przyjemność tworzenia a nie męka odtwórstwa - dla mnie. Nawet, jeśli efekt końcowy nikomu się nie spodoba(oprócz mnie:D). Po czwarte - jednak wory lubię robić najbardziej i właśnie jestem w trakcie wytwarzanie takiego beżowego. Wiem, z taka postawą nie dorobię się fortuny na dzierganiu:)) Trudno, materialistką nie jestem :D

      Usuń
    2. A, spoko :). Będę dalej szukać swetrowego ideału, może się w końcu odnajdziemy :)

      Usuń
  17. Swterek świetny. Ja osobiście bardzo lubie tej długoścu rękawy.
    Pamietam, że moja mama tez uwielbiała dziergać swetry szale, czapki. W czasach kiedy sklepy świeciły pustymi półkami ona kombinował jak mogła. Pruła stare rzeczy , a wychodziły z nich cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak moja, a po latach przeszło na mnie. Nie pamiętam, żeby mnie jakoś uczyła...więc to chyba geny. Ty też na pewno umiesz! :) :)

      Usuń
  18. Arktyczny błękit - czysty, jasny, pewny i elegancki. Bardzo podoba mi się przód swetra, trochę nietypowy. Ten kwadrat to genialny pomysł. O wybitności ściągacza nie będę już pisać, bo właśnie zaczynam niemieć z zachwytu. Nawet długość rękawów idealnie do niego pasuje.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak Ty coś napiszesz, to na gębie od razu taaaaki uśmiech :D :D Arktyczny - tak, właśnie, świetne skojarzenie a nie przyszło mi do głowy. To właśnie taki błękit!
      Dzięki za pochwały :* :* :D

      Usuń
  19. Piękny sweter, rekaw mój ulubiony kształt :) lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziękowała z serca całego i cieszy się z uznania :D

      Usuń
  20. Toż to maryjny błękit! Pięknie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Matko :))) No dobra, każdy ma prawo do skojarzeń :D
      Dzięki!

      Usuń
  21. Niebieski mogę lubić na kimś i na mojej ścianie - na sobie nigdy! W każdym razie nie ten odcień. Z rękawami mam tak samo! Podciągam nawet zimą, a zaraz potem ściągam w dół, bo zimno i za chwilę znów odruchowo w górę - tak w kółko :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Tobie faktycznie w niebiesklim byłoby jakoś... blado. Za duży kontrast dla ciemnowłosych, wg mojego skromnego zdania:)

      Usuń
  22. Sweterek jest boski!
    p.s świetny pomysł z tym "kolorystycznym" spotkaniem z koleżanką.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nice sweater. Pretty pattern. Love the color. Cozy and perfect...
    Do visit my blog too sometime dear! :)
    FASHION PANACHE BLOG
    Google Plus | Bloglovin | Networked Blogs | Facebook | Twitter | Pinterest

    OdpowiedzUsuń
  24. mogłabyś napisać skąd są dżinsy? szukam takich długo a nigdzie nie mogę trafić...
    wyglądasz świetnie, a właśnie spodnie podkreślają Twoje zgrabne nogi i szczupłą sylwetkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodnie kupiłam rok temu w outlecie Vero Mody, którego już nie ma. Pokazywałam m.in. tu http://sivka-malaszafa.blogspot.com/2012/10/czarny-charakter.html

      Usuń
  25. Nice blog! great posts!

    http://lefragmentmode.blogspot.fr/

    OdpowiedzUsuń
  26. wzruszaja mnie takie zgrzebne kapliczki, swietnie sie zgralas kolorystycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zakochałam się w tym sweterku, jest niesamowicie optymistyczny!

    OdpowiedzUsuń
  28. mailam Ci i ja taki niebieski czas, kiedy wszystko z tej barwie bylo w czasach licelanych to bylo. niebieska zupa to tylko u Bridget Jones;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza.