U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży. Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

piątek, 31 sierpnia 2012

Kałasznikow

 Bośnia, to ósmy kraj tych wakacji, na którego ziemi stanęły nasze stopy i koła naszego Kangura. I znów - wrażeń przemoc. Krajobrazowo byliśmy już oswojeni. Fatalny stan dróg, w górach zwłaszcza, też dla nas nie dziwota. Tygiel kulturowy - też wiemy.
 Głównie chciałam się przekonać, czy to prawda, że jeszcze są ślady wojny, tej sprzed 20-u lat. Są. Ślady kul po ostrzałach na ścianach domów, albo ich zupełne ruiny, po wybuchach bomb. Jechaliśmy przez Sarajewo, które w czasie wojny przez kilka lat było oblężone i ostrzeliwane, zginęło ponad 10 tys. ludzi. Niewiarygodne...  więcej o tym tutaj.
                            Na drodze do Sarajewa coś bardziej "ludzkiego" niż wojna: 

środa, 29 sierpnia 2012

Albania

  Na chwilkę wyskoczyliśmy do Albanii. Pierwszy raz w życiu słyszałam modlitewne nawoływania muezinów z minaretów! Ale wydarzyło się też coś innego, czego na pewno nigdy nie zapomnę! W pewnym momencie drogę przebiegł nam.... ŻÓŁW!!! Niestety, nie mogę tego poświadczyć odpowiednim zdjęciem, bo kto by nadążył za żółwiem.... :D

wtorek, 28 sierpnia 2012

Sveti Stefan

 Kolejny obowiązkowy punkt programu, choćby z daleka. I cerkiew, jedna z wieeeeeeeeeeelu w Czarnogórze, tak jak i monastyrów. A ta bluzeczka, com ją założyła, to własnego wyrobu - i tu Siva skromnie spuściła oczęta w dół :D Zapomniała tylko sfotografować tył dziergańca, który się różni wzorkiem od przodu. Ale w takich okolicznościach przyrody i krajobrazu, na prawdę nie myśli się o takich szczegółach.  

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Stary Bar

 W Barze (hm, jak to brzmi :D) spędziliśmy tydzień. Tanio. Za apartament 2 pokojowy + kuchnia + łazienka zapłaciliśmy za 3 osoby około 1000 zł. Blisko stąd do wszystkich ciekawszych miejsc na wybrzeżu czarnogórskim. Np. do Starego Baru:  do poczytania. I do pooglądania:
 
 Zmęczeni upałem, odpoczywamy w cieniu na kamieniu, a u starobarowego podnóża czekają inne cuda:

niedziela, 26 sierpnia 2012

Kotor i Budva

 Turysta jest jak zwierzę. Chodzi jak krowa, gapi się jak ciele, brudzi jak świnia, a do zdjęć pozuje jak foczka. Nie pretenduję do miana przewodniczki, ale tym co zwiedziłam, się podzielę. Małe, stare, ciasne miasteczka to jest to, co Sivy Łeb lubi odwiedzać. Nawet za cenę kontaktu z innymi zwiedzaczami.
                                                                        Kotor:
                                                                         Budva: