U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół.
Matka, żona, człowiek.
Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży.
Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej ;)
Mieszkanka Jury.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

sobota, 28 stycznia 2012

Filmówka

 Żeby się odstresować i odreagować, wzięłam się za oglądanie po nocach filmów w sieci. Nigdy nie wiadomo, kiedy nam zabronią, więc korzystam póki można.
 Najpierw był  "Jak się pozbyć cellulitu" buhaha :)) Potem "Millenium. Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" wersja szwedzka, polecam! I "Millenium. Dziewczyna, która igrała z ogniem". Ciut nudniejsze, ale skoro już polubiliśmy bohaterów, to dowiedzmy się co u nich słychać (no, chyba, że przeczytaliśmy uprzednio książkę). No, a na koniec zachciało mi się dramatu! I był!  "Plac Zbawiciela". Brutalny bardziej, niż bardzo brutalny film akcji. Brutalny, jak życie. Okropny. Wspaniały. 

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Kto jest bez winy

...niech pierwszy rzuci kamieniem. Ja to się nawet ustawiłam w odpowiednim miejscu. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana - jak mawiała klasyczka :D


  Każdy mój dzień kręci się wokół mojego dziecka. Rano trzeba go wyprawić do szkoły, w południe czekać aż wróci, dać obiadek, przypilnować, żeby odrobił lekcje, zaprowadzić na dodatkowe zajęcia. Zaczął chodzić na komputerowy kurs angielskiego, zorganizowany w bibliotece. Darmowy, byłoby żal nie skorzystać:) Ja też korzystam. Co tydzień buszuję między bibliotecznymi półkami i szperam w książkach. Ostatnio ciągnie mnie do kryminałów i thrillerów! Jest trup, jest impreza :))  
 Mój syn w ogóle daje mi popalić. Korzystając z tego, że spadło tyle śniegu, wybrał się w sobotę na sanki. Mówię mu: "Jak się zacznie ściemniać, masz wrócić do domu!" Jaaasne...Zaczęło się ściemniać, nie wraca,więc dzwonię do dziada. Nie odbiera. Dzwonię jeszcze z 15 razy! Nie odbiera!!! Czarny scenariusz się pisze. Wysłałam męża na poszukiwania. I co się okazuje?! Że wyłączył głośnik w telefonie, bo się wstydził, że zadzwonię, a on ma głupi dzwonek......Moja wyrozumiałość ma swoje granice, ale młodość ma swoje prawa, a kto jest bez winy... itd :)

 A, że o ciuchach miało być??? Wbrew pierwszemu wrażeniu, mam na sobie aż trzy nowości, wow. Czapka, którą sobie zrobiłam. Spodnie, które sobie kupiłam. I podkoszulek, który sobie dostałam. Gdybym miała hyzia na punkcie metek, to bym się pochwaliła, że sztuka nówka od Calvina Kleina. Ale, że nie mam, to tylko powiem, że od ciotki :P


  

piątek, 20 stycznia 2012

Kreatywna?

 Kreatywna kojarzy mi się z kreatura. I to bardziej do mnie pasuje. Ale czasem uda mi się wykazać delikatną kreatywnością. Odprułam kółeczka od tej spódnicy i udaję, że mam nową :D

   Upiekłam jabłuszka:
                                 Z nadzieniem mandarynkowo - cynamonowo - miodowym:
 
Dostałam nagrodę od Tej Pani, za co bardzo dziękuję, czuję się zaszczycona i zmięszana.

 
Zasady są takie:
1.Napisz, kto przyznał Ci nagrodę.
2.Uzupełnij informacje o sobie.
3.Nominuj 10 blogerek.

Ulubiona piosenka: Myślałam, myślałam, myślałam i nie mogę się zdecydować, która to taka. Jest ich sporo. Takich kamieni milowych na drodze mojego rozwoju.
Ulubiony deser: Batonik czekoladowy.
Co cię wkurza: Lepsze byłoby pytanie, co mnie NIE wkurza. Ale dobrze, już wiem. Głupi ludzie!
Gdy jesteś zła to: Klnę, krzyczę i trzaskam drzwiami :D
Ulubione zwierze: To, które drzemie we mnie :D :D
Biały, czy czarny: Szary :P
Czego się boisz: Siebie.
Moje zalety: Poczucie humoru.
Jaka jesteś na co dzień: Do południa zalatana, po południu leniwa.
Co jest dla ciebie wspaniałe: Mój syn :D
Grzeszne przyjemności: Nie powiem :P

Nagroda wędruje do http://ruda-goinginside.blogspot.com/ bo mam przeczucie, że tu będzie kreatywnie:D Wiem, że łamię zasady nominując tylko jedną blogerkę, ale jestem pewna, że nie spowoduje to żadnego przewrotu, rewolucji ani nie wywoła ogólnoświatowego konfliktu zbrojnego :D :D :D

sobota, 14 stycznia 2012

Bobolice i okolice

  Bo Jury nigdy dość.
 I nie mowa tu o jury któregoś z popularnych telewizyjnych konkursideł.
 Zamek Bobolice jest doskonałym przykładem, że Polak potrafi. Został odbudowany z totalnych ruin http://www.zamekbobolice.pl/index.php     

 Ostaniec skalny, który powstał sobie około 100 mln lat temu. Zwą go Bramą Laseckich, na cześć i chwałę właścicieli zamku.
Mówią, że na zamku i w okolicy straszy:))  
 
 Strzegą go orły:
A nieopodal stoi niezidentyfikowany obiekt architektoniczny:

i Brama Twardowskiego: 

piątek, 6 stycznia 2012

Zbuntowana laleczka

                     Wybuchowa jestem. Granat to dobry kolor dla mnie. Przynajmniej z nazwy :D





 Pulower zrobiłam  na drutach. Nie chciało mi się go zszywać, więc złączyłam boki guzikami. Golfo-komin dorobiłam szydełkiem, na stałe.

UNICEF organizuje akcję http://www.unicef.pl/szkoly-i-uczelnie/akcje-szkolne/wszystkie-kolory-swiata_38, w której bierze udział szkoła mojego syna. W związku z tym uszyłam laleczkę. Tzn praca była zbiorowa. Ja zrobiłam wykrój, moja mama zszyła, mąż wypchał watą, ja zrobiłam włosy, sweter, spódnicę, buty, zegarek, nadałam jej wyraz twarzy i imię. Oto przed Wami Ingrid:
 


ZBUNTOWANA LALECZKA to stara punkowa kapela.   Posłuchajcie!!!