U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół.
Matka, żona, człowiek.
Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica.
sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży.
Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami, ciuchowo tym bardziej ;)
Mieszkanka Jury.

Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

wtorek, 29 marca 2011

Bez powodu

 Nie mam powodów do kolorów. Zanim będzie lepiej, musi być gorzej - usłyszał w filmie mój syn. Póki co,  jest przewlekle gorzej. Ale nadziei mi nie brak. Tylko ona pozwala mi się bawić w to blogowanie.

    
  Ale to już  było :) 
  

piątek, 25 marca 2011

Używki

 Takie używki, rzecz jasna, które nie szkodzą na głowę :P
Na przykład używany sweterek. Najpierw  pomyślałam, że zupełnie nie w moim guście. Czas pokazał, żem omylna. Używam do woli. I głowa po tym nie boli :)) 

   

                                                A takie butki, to ja bym chciała poużywać: 
  
 Zdjęcie butów (nie z nogi, niestety) wycięte ze starego Twojego Stylu. 
         
       
     
  

niedziela, 20 marca 2011

Z przymrużeniem oka?

 Na temat pewnych kwestii, nie trzeba sobie łamać głowy. Wiadomo, co jest białe, a co czarne.Nie rozumiem organizowania wypasionych wesel i jazdy do ślubu mega furą. Jeden dzień mercedesem, a całe życie PKSem ??? Nie lubię krzyży. Tym bardziej jako motyw na ciuchach czy element biżuterii. To tak, jakby szubienicę nosić.

 Komin i torebeczka - Sivka, hand made :) 

czwartek, 17 marca 2011

W jak Wrangler

 Wg mnie Wrangler robi świetną robotę pod tytułem: spodnie. Jedne takie dostałam. Jak na szerokie, trochę były za wąskie. Jak na wąskie, trochę za szerokie. Jak na długie, trochę za krótkie.....itd. :) Umówiłam je na wizytę do krawcowej, która przeszyła od kolan w dół i zrobiły się prawie marchewy. Tak oto poszłam z duchem czasu i mody. Daleko nie zaszłam :))


            
 Łańcuch włóczkowy - zrobiłam, Zebrę można odwiedzić tu,  torebkę zobaczyć tu.

środa, 9 marca 2011

W pole

 Wzięłam się w garść i zebrałam do kupy :) Poddałam twarz głębokiemu oczyszczeniu. Bo chociaż czasy chude, to cera niezmiennie tłusta. I wywiodłam wszystkich w pole...
 Bezpośrednią przyczyną tego dzikiego zachodu, jest sukienka ( nie przecieramy oczu ze zdziwienia, to sukienka!) Prawie vintage, po mamie.  

           

piątek, 4 marca 2011

Fioletta

 Nie chce mi się gadać. Nie mam nastroju na szafowanie. Zdjęcia sprzed 2 tygodni. Źle się dzieje w państwie duńskim. 

                                             
 
                     




    

  

wtorek, 1 marca 2011

Wyróżnienie

    Dostałam od TARY Koliberki i  Eule-Lilaanaa. Wielkie dzięki, dziewczyny, wielkie dzięki :))
Tradycja nakazuje przekazać wyróżnienie dalej: 
2.http://uglierfriend.blogspot.com/ za artystyczny przekaz :) 
3.http://sewingmywardrobe.blogspot.com/ za krawiecki talent:)

... i napisać,co mnie uszczęśliwia.
Brak zmartwień i stresu.
 I żebyśmy zdrowi, na ciele i umyśle, byli :)