U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

piątek, 19 listopada 2010

Nie nadążam!

  Za sobą. Mam tak zmienne nastroje na stroje, że już sama nie wiem, czego mi się chce! Zaszaleć czy zanudzić. Pokoloryzować, czy zszarzeć. Pokazywać czy pochować... Postanowiłam nie analizować, tylko poddać się na - strojowi :)
                                                        

17 komentarzy:

  1. Kobieta zmienną jest :)

    A za kolanko to ja lubię :) Najbardziej ołówkowe ]:->

    OdpowiedzUsuń
  2. Szarość dnia, szarość stroju, też tak ostatnio mam. Różana bluzka bardzo mnie rozczula i te zakolanówki też.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaobserwowała u siebie też taką zależność...strój i nastrój...raz koloruje a innym razem nie! Próbowałam wieczorem szykować coś na następny dzień ale nic z tego...zawsze była zmiana...poszalałaś ale nic nie jest "za dużo"....a różyczki na bluzeczce super...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. bo ty kobieta nastrojowa jestes, , bardzo fajna spodnica i beret, a kwiatki przy dekolcie to pewnie made by Sivka ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Kaffiarka:Nie,kwiatki razem z bluzką tu były http://sivka-malaszafa.blogspot.com/2010/06/bluzka-z-ameryki.html :)
    Za to naszyjnik modelinowy made by ja:))

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie piękne ponurości! wszystkiego w sam raz, mistrzowski zestaw:)

    OdpowiedzUsuń
  7. super zestaw! spódnica i bluzka rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  8. kolajny przepiekny szarosciowy zestaw! odwaznie z tymi podkolanowkami, super spodniaca!

    OdpowiedzUsuń
  9. szare jest piękne, co potwierdzają powyższe zdjęcia, a bluzeczka jest po prostu cudna, te kwiatki wokół dekoltu urzekły mnie całkowicie

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojejuniu jaka ta bluzeczka śliczna, zazdroszczę jak nie wiem co!

    OdpowiedzUsuń
  11. No tak, zupelnie inne klimaty niz u mnie w glowie :D Moze da sie to wytlumaczyc cyklem miesiecznym, u mnie szalenstwo kolorow ma swoje podstawy w biologii ;)

    Sliczne te rozyczki, i beret, i wogole calosc sie swietnie prezentuje. Pieknie sie bawisz fakturami!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szaleństwo!Ale czasami trzeba inaczej:)

    OdpowiedzUsuń
  13. tak to już jest, jak mam zły humor lepiej w ogóle się nie pokazywać

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszystko SUPER i to BARDZO :) Pamiętam pierwszy raz tej bluzki. Jest boska :D

    OdpowiedzUsuń
  15. ojj też ostatnio ze mną coś nie tak ;) hehe

    OdpowiedzUsuń
  16. ho,,ho,ho!
    musisz tak częściej!

    OdpowiedzUsuń
  17. A bo czasem to najlepiej tak z nurtem popłynąć :) Zestaw bardzo mi się podoba i kolorami i fasonem i zakolanówkami :) a trochę też bo u mnie dziś podobnie ciuchowo było ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)