U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. I kolaży. Lubi zadupia i nietypowe miejscówki. Chadza swoim drogami ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

Wyświetlono

Zapraszam

Zapraszam
sivkasivucha instagram

Translate

czwartek, 30 września 2010

W necie w berecie

 Beret  będzie tu powracał jak bumerang. Na szczęście czarny pijar, który robiła mu moherowa frakcja, nie zabił jego uroku... na amen :))

 Ważne jest....

 ... by stojąc w miejscu... 


... rozglądać się na boki ...


 ... a patrzeć pod nogi idąc:))

Sama od siebie odgapiłam, czego dowód  tutaj :)  

poniedziałek, 27 września 2010

Bolero

 "BABY! RÓBTA KIELO TELO, BO CHOĆBY NIKA NIC, TO ZAWSE COSI KAJSIK !!!"
Takie bolerko, na ten przykład:
 Stoję, a za mną Wisła płynie. Po polskiej krainie. Kieleczczyźnie. Krainie trochę z jawy, trochę ze snów, a najbardziej ze wspomnień. Moich wspomnień z dzieciństwa... Nie ma już stodoły, w której się bawiłam, ani ludzi, z którymi... A tamta mała wrażliwa dziewczynka, która wtedy była mną, jest przewrażliwioną  babą. I mogę tu zaglądać tylko jako turystka i próbować poczuć klimat sprzed lat (na przystanku sprzed lat).         
A tak przy okazji:
  Charaktrystyczne kieleckie obrazki  rzucające się w oczy przejeżdżającym:
Suszący się tytoń... 
i piękne dynie na polach :) 
   I ślady Historii, np Dom Długosza w Wiślicy:  
   A w jego piwnicach: 
   XVII-wieczne rzeźby anielskich główek(a raczej wyobrażenie o nich!) 
A ponieważ zaczęłam na ludowo, to i skończę na ludowo:
 
Oj,dana!

czwartek, 16 września 2010

Ażurro

 Na zakończenie lata - sukienka plażowa. Robótka szydełkowa, z którą nie wyrobiłam się na czas (letni). Wszystko przed nami... Hej, za rok! Ponieważ nie umiem korzystać z opisów i wzorów, to jestem "zmuszona" robić "z głowy". Dlatego wzorek jest prosty i nieskomplikowany. Co za sztuka narobić dziur w całym :D 

  

poniedziałek, 13 września 2010

Wycieczka do Paryża

 Specjalnie na potrzeby tego bloga, wybrałam się na wycieczkę do Paryża. A tak! I mówcie co chcecie. Że przesadziłam. Albo, że jaja sobię robię. Jak berety.
    

sobota, 4 września 2010

Siła odnowy

 Dla mnie wrzesień to miesiąc szczególny. Zaczynam odczuwać przypływ kosmicznej mocy. Czuję, że JESTEM i mam ochotę być totalnie sobą - dawać temu wyraz nawet poprzez ciuchy. Czyli żadnych eksperymentów, tylko ja, ja i ja. Co za tym idzie?
 Jako mama pierwszoklasisty przeżywam dziwny czas... Jestem oszołomiona nowym trybem funkcjonowania... 90% mojej uwagi zaprząta przyglądanie się  nowej rzeczywistości... Nie wiem kiedy to minie - pewnie tak niepostrzeżenie, że nie zauważę...  
  
  

czwartek, 2 września 2010

Pani Róża i Pan Zebra

 Ona świeżo z podróży. On na to za stary. Ona młoda, kolorowa, chociaż trochę jakby z drewna. Za to on miły, miękki. Ale po przejściach, z drugiej ręki. Spotkali sie przypadkiem. Od razu zaiskrzyło. Pasują do siebie. Ale dają sobie wolną rękę - mogą się spotykać z innymi. Więc, być może, jeszcze ich tu spotkamy - w innym towarzystwie :)

 

wdzianko zebrowe - sh
kolczyki róże - bułgarski sklepik