U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

środa, 10 lutego 2010

Picasso.W szczególe i w ogóle.


 -
Apaszka, jako bohater pozytywny - wyciągnięta z przepastnych szaf rodzinnego domu.
  

8 komentarzy:

  1. taka apaszka wisiała w moim ulubionym sh. niestety panie nie chciały jej sprzedać :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolorowe rajtki królują;)Świetna apaszka a fotka na pewno w okolicach Ikei;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mamalgosia: i pewnie wisiała w ramkach:)

    Pani La Mome: a nie:)bo w okolicach Silesi...ale może i jest tam Ikea?Gapa ze mnie,nie zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. a do Silesi to ja jeżdżę dość często do kina :) no i polatać trochę i popatrzeć co w modzie piszczy,co się sprzedaje w sklepach,a potem szukam cos podobnego w ciucholandach :)
    chusta piękna,mam słabość do tego malarza,bo mam jego reprodukcję w domu,pędzla mojej córci :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mamalgosia:to jak w ramkach,to na szyję z trudem pójdzie:))

    gosia:a ja tylko raz tam byłam,moja koleżanka tam pracuje,po sklepach nawet nie chodziłam,o dziwo:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Pozytywna energia z Ciebie emanuje, i kolory i uśmiech ;-) A apaszka genialna! :-) Ps. Bardzo ładna jesteś! :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. mirageart:Ktoo,jaa?Niee:)Ale dziękuję za komplement!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)