U SIVUCHY

Sivka - rocznik 1973. Wzrost 172 i pół ;) Matka, żona, człowiek. Wegetarianka. Przekorna indywidualista. Stara buntownica. sTworzyciel włóczkoSweTworów. Większość postów na tym blogu, powinna być opatrzona klauzulą TRAKTOWAĆ Z PRZYMRÓŻENIEM OKA ;)
Kontakt e-mail: Sylwia2008s@wp.pl

czwartek, 11 lutego 2010

Ano, to jsem ja, netoperek!

 
  

7 komentarzy:

  1. bardzo fajnie,też lubię wszelakie nietoperze,z rękawami czy bez rękawów,tez mam ich kilka :)
    a kredensik jest świetny,w pierwszej chwili myślałam,że to Twój domowy,włsnoręcznie przerobiony :))
    jestem na etapie meblowania kuchni ,przeglądam co się da na ten temat i widzę,że często teraz właśnie króluje kolor czerwony w kuchni :) podoba mi się ,ale sama nie będę miała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie byłam fanką kamizelek, ale ostatnio mi się odmieniło :D

    OdpowiedzUsuń
  3. gosia:No niestety,kredens nie mój,ale lubię takie stare mebelki.Ja mam u siebie w kuchni witrynę z Ikei,która udaje kredens i choć ma tylko parę lat,to już się rozlatuje.A kolorystycznie,to u mnie "nuuuuda,nic się nie dzieje",same beże.Bo kolory szybko mi się nudzą,a komu by się chciało przemalowywać mieszkanie co miesiąc:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Nietoperek świetny, ale kredens ze zdjęcia mnie niespodziewanie rozczulił, bo babcia moja za króla Ćwieczka taki miała :)
    Nie zdążyłam Ci poprzednio dopisac, że Picasowa chustka bardzo mi przypadła do gustu (sama mam podobną w niebieskich odcieniach) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Netoperek fajny i ciepluchny. Ale muszę cię poprawić, w temacie powinno być jsem zamiast sem, w języku czeskim to są dwa odrębne znaczenia słów:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Klamoty: No tak,u Picassa na błękitno musi być!
    moje babcie też miały podobne kredensy-dawno,dawno temu,w odległej krainie...

    Pani La Mome:Języki obce,są mi obce,jak się wydało:)))Już poprawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny nietoperz! Sama też lubię czasem szeroko i wygodnie ;-) Masz świetną figurkę! Ps. Początkowo również sądziłam, że to Twój kredensik, malowany własnoręcznie, czy tak czy nie, jest oryginalny! :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie, pooglądanie i za każde słowo komentarza. Tym, którzy tylko tu zaglądają, zachęcam: odezwijcie się ;) :)